Przejdź do treści
Gavran
⌕
RECENZJE

Bezsilna – Lauren Roberts – recenzja

Jarka
· 3 min czytania
Bezsilna – Lauren Roberts – recenzja

Trafić na książkę, która okazuje się lekka, przyjemna i wciągająca, to zawsze miłe zaskoczenie. Bezsilna autorstwa Lauren Roberts, choć nie jest pozycją przełomową, dostarcza solidnej rozrywki i idealnie sprawdza się jako lektura na odprężenie. Nie stawiałam jej szczególnych wymagań, a mimo to spędziłam z nią satysfakcjonujące chwile.

Powieść wpisuje się w nurt romantasy, gdzie akcja przeplata się z wątkami miłosnymi. Już od pierwszych stron widać liczne inspiracje innymi dziełami – najsilniej Igrzyskami śmierci. Motyw turnieju, niebezpieczne próby i podziały w świecie przedstawionym to elementy, które wielu czytelników z pewnością skojarzy z bestsellerem Suzanne Collins. Dla mnie te podobieństwa nie stanowiły problemu – wręcz przeciwnie, dobrze znane motywy w nowym wydaniu potraktowałam jako przyjemnym powrót.

Fabuła osadzona jest w podzielonym społeczeństwie królestwa Ilya, gdzie Elitarni, osoby obdarzone magicznymi zdolnościami, sprawują władzę nad zwykłymi ludźmi – Zwyczajnymi. Paedyn, główna bohaterka, jest Zwyczajną udającą jasnowidzkę. Gdy przypadkowo ratuje życie księcia Kaia, w wyniku splotu kolejnych wydarzeń zostaje wciągnięta do Turnieju – śmiertelnie niebezpiecznych zawodów przeznaczonych dla Elitarnych. Jej celem staje się przetrwanie i ukrycie swojej prawdziwej tożsamości, co nie jest łatwe, gdy na drodze pojawiają się uczucia.

Największym atutem powieści są bohaterowie. Paedyn to postać z charyzmą – zdeterminowana, odważna i zdolna do poświęceń, a przy tym uroczo zadziorna. Jej interakcje z Kaiem, młodym księciem, pełne są napięcia i humoru, choć momentami wydają się nieco przerysowane, jakby specjalnie dostosowane pod młodzieżową publiczność. Mimo to ich relacja rozwija się w ciekawy sposób, a pod koniec nabiera większej głębi i wiarygodności. Na szczególną uwagę zasługuje także postać Kitta, brata Kaia, który wnosi do fabuły więcej emocji i autentyczności. Relacje między nim a Paedyn wydają się bardziej subtelne i naturalne, co stanowi miły kontrast do dynamicznego i czasem przesadzonego związku głównej pary. Niestety, jego wątek nie został wystarczająco rozwinięty, co pozostawia pewien niedosyt.

Choć Bezsilna nie jest wolna od wad, takich jak momentami zbyt młodzieżowe dialogi czy przewidywalność zakończenia, to nadrabia to lekkością narracji i dobrze poprowadzoną akcją. Turniej, choć potraktowany nieco powierzchownie, dostarcza emocji, a różnorodność prób pozwala lepiej poznać postaci i ich moce.

Książka nie aspiruje do bycia literackim arcydziełem, ale też nie stara się taka być. To powieść, która idealnie sprawdzi się jako chwilowa ucieczka od codzienności – szybka, wciągająca i niewymagająca. Lauren Roberts stworzyła historię, która, mimo swojej wtórności, ma w sobie coś przyciągającego. Polecam ją szczególnie tym, którzy szukają lekkiej przygody w klimacie fantasy, bez większych oczekiwań.

Autor: Lauren Roberts
Data wydania: 13.03.2024
Tłumaczenie: Natalia Gawrońska
Wydawca: Uroboros
Liczba stron: 608
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8319-453-0

PODOBAŁ SIĘ TEKST?

Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.

Warto przeczytać

WSZYSTKIE KSIĄŻKI →