Przejdź do treści
Gavran
⌕
RECENZJE

Recenzja: „Randka na murawie” – Meryl Wilsner

WereWolf
· 4 min czytania
Recenzja: "Randka na murawie" - Meryl Wilsner

Recenzja: "Randka na murawie" - Meryl Wilsner„Randka na murawie” autorstwa Meryl Wilsner to queerowy romans osadzony w piłkarskich klimatach. Książka ukazała się na polskim rynku dzięki wydawnictwu Poradnia K.

22-letnia Phoebe Matthews właśnie ma zacząć swój pierwszy sezon w zawodowej drużynie piłkarskiej. Szczęście uśmiecha się do niej podwójnie, gdyż dostaje niespodziewany telefon informujący, że jest nią zainteresowana drużyna narodowa i ma stawić się na zgrupowaniu. Tam spotyka kapitankę reprezentacji kraju Grace Henderson, swoją idolkę z czasów dzieciństwa, której plakat po dziś dzień wisi w rodzinnym domu Phoebe. Choć początkowo Grace podchodzi do nowej koleżanki z dozą dystansu, relacja, która się między nimi nawiązuje, szybko zamienia się w coś więcej niż koleżeństwo czy przyjaźń.

Ostatnimi laty na polskim rynku wydawniczym pojawia się coraz więcej literatury z mniej lub bardziej wyraźnym wątkiem LGBT+. Ma to swoich zagorzałych zwolenników, jak i przeciwników, zaś ja osobiście stoję gdzieś po środku. Największym mankamentem, w moim odczuciu, jest fakt, iż trzy czwarte tych pozycji opowiada o nastolatkach i do nich jest skierowane, natomiast historii ze starszymi bohaterami nie ma zbyt dużo. „Randka na murawie” w pewnym sensie zmienia ten schemat, gdyż główne postacie stworzonej przez Meryl Wilsner opowieści to dwudziestokilkuletnie kobiety.

Od razu przyznaję, że o piłce nożnej – mimo że zwanej, z wciąż niewyjaśnionych dla mnie przyczyn, naszym sportem narodowym – wiem tyle, że istnieje, zaś reguły mitycznego spalonego są dla równie jasne co egipskie hieroglify. Ale! nie znaczy to, iż nie mogę sięgać po książki, których akcja choć częściowo rozgrywa się na boisku. Na moje szczęście piłka nożna w powieści Wilsner jest tylko wątkiem pobocznym dla rozgrywającego się romansu między Phoebe i Grace.

Romansu przez duże R, muszę napisać, ponieważ „Randka na murawie” z pewnością jest pozycją przeznaczoną dla osób pełnoletnich. Autorka nie oszczędza na scenach erotycznych, takich z dokładnymi opisami te, co się dzieje. I tu, przynajmniej w mojej opinii, pojawia się problem. O ile same pikantne momenty pomiędzy głównymi bohaterkami w żadem sposób nie są dla mnie gorszące, o tyle język użyty przez Wilsner (bądź tłumaczkę) psuje cały klimat. W jednym akapicie dostajemy zarówno żargon wprost z podręcznika anatomii, by za chwilę czytać infantylne bądź wulgarne określenia na miejsca intymne. Niestety, poczułam mocny zgrzyt oraz dysonans, zwłaszcza, że ani jedno, ani drugie nie pasowało jakoś szczególnie do charakteru postaci i zamiast wypieków na twarzy budziło we mnie śmiech.

Poza wspomnianym mankamentem, styl i język powieści nie są skomplikowane, tak więc przedstawioną w niej historię czyta się szybko. Fabułę w większości osadzono w klimacie wilgotnego i dusznego Nowego Orleanu dodającego pikanterii całości. Jednocześnie muszę wspomnieć, że „Randka na murawie” jest książką na wskroś queerową. Phoebe i Grace nie są jedyną jednopłciową parą, zaś oprócz wątków orientacji seksualnej, pojawiają się te dotyczące niebinarności, tranzycji, a także ADHD czy spektrum autyzmu. Odniosłam wrażenie, jakby autorka w przedstawianej przez siebie historii chciała zawrzeć jak najwięcej palących społecznie tematów, co jednak, ze względu na zagęszczenie, momentami wypadało mało naturalnie.

Główne bohaterki przedstawionej historii są swoimi kompletnymi przeciwieństwami. Roztrzepana Phoebe z sercem na dłoni, którą od pierwszej chwili lubią wszyscy kontra zamknięta w sobie i poukładana Grace. Cóż, osobiście zdecydowanie większą sympatię poczułam do tej drugiej, gdyż sama lubię porządek i daleko mi do spontaniczności. Plusem jest to, iż stworzone przez Wilsner postacie wypadają naturalnie i czuć w nich ludzki pierwiastek.

„Randka na murawie” wbrew tytułowi, nie jest historią o piłce nożnej. Tak, ma ona swoje znaczenie dla fabuły i pewne jej elementy są z nią ściśle związane, ale w głównej mierze to opowieść o poznawaniu oraz akceptowaniu siebie, a także lekcja tego, że czasem wrzucenie na luz i oddanie sterów komuś innemu może przynieść nam więcej pożytku niż początkowo myśleliśmy.

„Randka na murawie” to nieskomplikowany romans poruszający przy okazji kilka ważnych tematów. Historii nie zabrakło kilku minusów, jednak jeśli macie ochotę na pikantniejszą powieść z wątkami LGBT+ może Was ona zaciekawić. Nie zabrakło w niej zarówno humoru, wzruszeń jak i gry na emocjach.

Tytuł oryginalny: Cleat Cute
Autor: Meryl Wilsner
Tłumaczenie: Beata Hrycak
Format: 135X205
ISBN: 978-83-67784-59-7
Oprawa: miękka
Wydanie: pierwsze
Data wydania: 09/10/2024

PODOBAŁ SIĘ TEKST?

Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.

Warto przeczytać

WSZYSTKIE KSIĄŻKI →