Przejdź do treści
Gavran
⌕
RECENZJE

To po diable – Jakub Ćwiek – recenzja

Paszczak
· 4 min czytania
To po diable – Jakub Ćwiek – recenzja
Lubię Jakuba Ćwieka, gdyż jest jednym z tych autorów, których kreatywność zdaje się nie mieć końca. Wystarczy dać mu trochę czasu, a on dostarczy nam cztery kompletnie różne książki na przestrzeni jednego roku. W dodatku dobre książki. Mowa o „Sues Dei” intrygującemu kryminałowi o brutalnym napadzie rabunkowym na autokar pielgrzymów. „Piwnicznych chłopakach”, fantastyce dla młodszego Czytelnika czy „To po diable” kierowanemu do zdecydowanie starszego odbiorcy. A także powrocie do świata Kłamcy z finałowym tomem przygód anielskiego cyngla. Z nich wszystkich najbardziej zainteresowała mnie wydana nakładem wydawnictwa SQN „To po diable”.

Można powiedzieć, że na tę powieść czekało wielu, zwłaszcza miłośników twórczości autora z gatunku fantastyki. W końcu mamy to, czego chcieliśmy, w dodatku w stylu starego dobrego Ćwieka. Więc zapnijcie pasy i szykujcie się na szaleńczą jazdę bez trzymanki w rytmie Rock and Rolla!

„To po diable” opowiada o losach Svietlany Bringer, młodej charakternej niczym jej ogniście rude włosy kobiecie, która wpada w niezłe bagno. Zacznijmy od tego, że na ślubie najlepszego przyjaciela występuje w sukni panny młodej. Jakby tego było mało, całą uroczystość rujnują piekielne ogary i pewien nikczemny jegomość polujący na Swietkę. To wszystko stanowi ledwie grę wstępną i początek jej przygód.

O snutej przez autora opowieści mogę powiedzieć jedno, jest kwintesencją tego, w czym zakochałem się lata temu, czytając „Kłamcę” czy „Chłopców”. A to znaczy: kreatywną, dość luźną, zabawną, momentami mocno niestosowną i przede wszystkim pokręconą historią, nadzianą licznymi odniesieniami do popkultury. Cała fabuła kręci się wokół Svietlany i rozwiązania problemu polującego na nią typa z watahą piekielnych ogarów, nim ten dorwie ją albo, co gorsze, jej najbliższych. Pomimo tego nie mogę powiedzieć, aby Ćwiek zaserwował nam płaską opowieść. Wręcz przeciwnie, główny wątek pomimo zawrotnego tempa akcji i ciągłego rzucania jej kłód pod nogi, mówi też wiele o przeszłości protagonistki. Liczne retrospekcje przeplatają się ze specyfiką oraz funkcjonowaniem wykreowanego przez pisarza. Dzięki temu krótka, bo niespełna trzystustronicowa książka staje się wyjątkowo bogata i różnorodna.

Kreacja protagonistki przypomina kalkę typowej bohaterki urban fantasy: to silna, niezależna młoda kobieta z przeszłością dopadającą ją w najmniej odpowiednim momencie oraz dobrze ukierunkowanym kompasie moralnym. Może Swietka wypada sztampowo, ale ma przebłyski oryginalności i nie można odmówić jej rockandrollowego pazura, właśnie za to ją lubię, bo wychodzi poza ramy schematu, pozwalając dostrzec w sobie coś więcej. Choćby to, że pomimo jej losów sprzed wydarzeń opisanych na kartach książki, o których Wam nie powiem, aby nie spoilerować, jest pozytywną postacią – np. najpierw ratuje z opresji przyjaciół kompletnie ignorując, jakie dla niej będą konsekwencje.

Pisarsko recenzowany tytuł stoi na najwyższym poziomie. Świetnie skonstruowana historia, idealnie wpasowane dialogi w sceny. Kreacje postacie, klimat i cała reszta kwestii przychodzących mi do głowy wypada na plus. No, może poza jednym detalem, który kompletnie nie przypadł mi do gustu. Ćwiek lubi bawić się różnymi sposobami narracji, a w „To po diable” przełamuje czwartą ścianę. Swietka ciągle rozmawia z nami – Czytelnikami. Zabieg ten jest popularny w filmach, zwłaszcza w serii przygód Deadpoola. Natomiast w przypadku książek nie spotykam się z tym zbyt często, a na pewno nie na taką skalę i muszę przyznać, że niestety nie przemawia do mnie to rozwiązanie. Zbytnio rozprasza i wytrąca z rytmu.

Reasumując „To po diable” jest bardzo udanym urban fantasy, którego lektura dostarczyła mi masę rozrywki, a finał sprawił, że już nie mogę doczekać się kontynuacji, ponieważ traktuję ten tytuł jako prolog do historii zaplanowanej na cykl. A wszystko co najlepsze, chyba jest jeszcze przede mną. Dlatego bez wątpienia mogę określić tę powieść mianem najbardziej szalonej książki Ćwieka. Gorąco zachęcam Was do sięgnięcia po „To po diable”.

  • Autor: Jakub Ćwiek
  • Tytuł: To po diable
  • Cykl: Diabelska sukcesja, tom 1
  • Redakcja: Tomasz Hoga
  • Wydawnictwo: SQN
  • ISBN: 9788383306735
  • Format: 140 x 205 mm
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • Ilość stron: 304
  • Data wydania: 27 listopada 2024
  • Cena detaliczna: 54,99 zł / ebook: 44,99 zł
  • Dostępne wersje: papierowa / ebook / audiobook

PODOBAŁ SIĘ TEKST?

Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.

Warto przeczytać

WSZYSTKIE KSIĄŻKI →