Przejdź do treści
Gavran
⌕
RECENZJE

Magia kąsa – Ilona Andrews – recenzja

Sophie
· 4 min czytania
Magia kąsa Ilona Andrews Kate Daniels urban fantasy
„Magia kąsa” jest pierwszym tomem serii o Kate Daniels autorstwa duetu pisarskiego tworzącego pod pseudonimem Ilona Andrews. Stanowi kombinację urban fantasy z elementami postapokaliptyczymi oraz szczyptą sarkastycznego humoru i masą rewelacyjnych pomysłów.

Na wstępie przyznam się, że mam już za sobą cały cykl, włączając te części, które w Polsce jeszcze nie wyszły. Co więcej, jest to jedna z moich ulubionych serii, więc od razu mogę powiedzieć, że ją gorąco polecam. Z pierwszym tomem spotkałam się dziesięć lat temu, niedługo po jego premierze w naszym kraju. Teraz postanowiłam przeczytać wszystkie książki od nowa, sztuka po sztuce, od deski do deski, a nie pobieżnie i nie po kolei, jak to mi się zdarzało wcześniej. A skoro już czytam, to i od razu napiszę o swoich wrażeniach z ponownej lektury i być może zachęcę kogoś z Was do zawitania w postapokaliptycznej Atlancie z kart powieści Ilony Andrews.

Bo liczy się wnętrze

Zacznijmy od tego, że postawię sprawę jasno: nie patrzcie w tej serii na okładki. Niestety ci autorzy nie mieli zbyt wielkiego szczęścia do grafików. Pierwsze wydanie, choć klimatyczne i bardziej pasujące do charakteru Kate, to jednak przywodzi trochę na myśl jakiś paranormal romance, czym – co należy jasno podkreślić – cykl absolutnie nie jest. Nowsza szata graficzna z kolei jest bardziej estetyczna, ale nie oddaje atmosfery powieści i charakteru głównej bohaterki. Na pewno znajdą się fani jednej i drugiej wersji, ale pozostałym doradzam, by nie skreślali tych książek ze względu na okładki. I tak, faceci też czytają Ilonę Andrews. Co więcej – podoba im się. No, ale mamy, co mamy – najważniejsza jest zawartość.

Apokalipsa – i co dalej?

Autorzy roztaczają przed czytelnikiem wizję postapokaliptycznego świata, w którym lata wcześniej, nagle, bez ostrzeżenia nastąpił nagły powrót mocy, burząc dotychczasowy porządek. Owe fale magii przychodzą, trwają kilka godzin, czasem dni, a potem odchodzą, lecz w czasie swojego panowania dezaktywują technologię – nie działają samochody, elektryczność, a dodatkowo powodują u ludzi wielorakie mutacje. Jest to niebezpieczny i różnorodny świat, w którym spotkamy zmiennokształtnych, wiedźmy, a także rozmaite mitologiczne stworzenia. Mamy też wampiry, choć zdecydowanie inne niż te znane z popkultury. Są to bowiem bezmózgie kreatury, których ciała pod działaniem wirusa ulegają deformacji i mogą być wykorzystane przez wytrenowane osoby jako sterowane na odległość kukiełki.

W takich okolicznościach przyrody trafiamy na naszą protagonistkę. Kate Daniels jest najemniczką, która na zlecenie ściga stworzenia zagrażające otoczeniu. To silna, młoda kobieta, samodzielna, uparta, waleczna i wytrzymała. Nie leci z problemami do bliskich, bo i nie za bardzo ma do kogo – to samotny strzelec, potrafiący sobie poradzić. W dodatku wygadany, co niejednokrotnie dostarcza na karty powieści sporo sarkastycznego poczucia humoru. W swojej pracy musi sobie radzić z różnorodnymi wyzwaniami, co zapewnia odbiorcy wiele rozrywki, dodaje napięcia i sprawia, że trudno się od tej powieści oderwać. W „Magia kąsa” Kate Daniels staje przed zadaniem odkrycia, kto stoi za zabójstwem jedynej bliskiej jej osoby – jej opiekuna prawnego, który zginął w czasie prowadzenia dochodzenia jako przedstawiciel prawa.

Mamy już intrygujący świat, interesującą bohaterkę, czas zatem na słów kilka o akcji. Przy tej serii trudno się nudzić – obfituje w wydarzenia, składające się na wciągającą fabułę. W pierwszym tomie oprócz samego śledztwa Kate wprowadza czytelnika w uniwersum i zasady nim rządzące, prezentując nowy układ sił. I to jest mały haczyk – jest to świat złożony i bogaty, przez co odbiorca może poczuć się przytłoczony ilością szczegółów do przyswojenia. Ja osobiście te dziesięć lat temu podchodziłam do tej serii dwukrotnie – przy pierwszym razie odpadłam po kilkudziesięciu stronach. Dałam książce jednak drugą szansę i bardzo się cieszę, że się na to zdecydowałam, ponieważ zaraz potem fabuła mnie porwała i natychmiast po przekręceniu ostatniej kartki udałam się na poszukiwania kontynuacji. Ponowna lektura była samą przyjemnością, akcja wciągnęła mnie niezmiernie, co jest zresztą cechą wszystkich części – bardzo dobrze się do nich wraca.

Czemu warto?

„Magia kąsa” wprowadza czytelnika w intrygujący, postapokaliptyczny świat, w którym łatwo można się zanurzyć. Ilona Andrews ma talent do kreowania ciekawych, silnych i charakterystycznych, budzących sympatię postaci. Wisienką na torcie jest sarkastyczne poczucie humoru i słowne utarczki bohaterów, co w połączeniu z szybką akcją sprawia, że trudno się oderwać. Serdecznie polecam lekturę serii o Kate Daniels.

Seria: Kate Daniels
Tom: 1
Autor: Ilona Andrews
Tytuł: Magia kąsa
Tłumacz: Anna Czapla
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera nowego wydania: 10 listopada 2017
ISBN: 978-83-7964-225-0
Oprawa: broszurowa
Liczba stron: 438

Kolejność czytania w serii o Kate Daniels:
  1. Magia kąsa
  2. Magia parzy
  3. Magia uderza
  4. Magia krwawi
  5. Magia zabija
  6. Magia wskrzesza
  7. Magia niszczy
  8. Magia zmienia
  9. Magia łączy
PODOBAŁ SIĘ TEKST?

Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.

Warto przeczytać

WSZYSTKIE KSIĄŻKI →