Przejdź do treści
Gavran
⌕
RECENZJE

Drugi grób po lewej – recenzja

Sophie
· 4 min czytania
DRUGI GRÓB PO L

Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać „Pierwszy grób po prawej” Daryndy Jones, zapoczątkowujący nową serię wydawnictwa Papierowy Księżyc o Charley Davidson. Okazało się wtedy, co mnie niesamowicie cieszy, że nie był to czysty paranormal romance, a coś pomiędzy tym gatunkiem a urban fantasy. Chyba właśnie owe elementy urban przekonały mnie do sięgnięcia po kontynuację tej książki, „Drugi grób po lewej”. To oraz zachęty ze strony jednej z naszych gavranowych redaktorek. :-)

Główną bohaterką tego cyklu jest Charlotte Davidson, prywatny detektyw i kostucha w jednym – to drugie polega na byciu bramą „na drugą stronę”, przez którą zagubiona duszyczka musi przejść, by kontynuować swą podróż pośmiertną. Akcja „Drugiego grobu po lewej” zaczyna się tydzień po zakończeniu zdarzeń z poprzedniego tomu, gdy zamieszanie już powoli cichnie. Właśnie wtedy Cookie, osobista pomocniczko-sekretarka Charley, prosi ją o odnalezienie swej przyjaciółki, która nagle zniknęła i nie pojawiła się na umówionym spotkaniu. Do tego dochodzi jeszcze niezakończona sprawa Reyesa, tajemniczego, mhrocznego więźnia (czy raczej w tym momencie już uciekiniera). No bo też wyobraźcie sobie państwo, że ten to osobnik chce się pozbyć swego fizycznego ciała, a dokładniej chce dać mu umrzeć z powodu ran odniesionych w starciu z pewnymi demonami. Rzecz jasna Charley się to nie podoba, zatem natychmiast zaczyna poszukiwania, a musi się spieszyć, gdyż nie wiadomo, ile wytrzyma ranne ciało Reyesa.

Tak jak ostatnio mamy dwie równoległe sprawy, które nasza pani detektyw z całym zaangażowaniem rozwiązuje, jedną z nich rzecz jasna bardziej usilnie. To, co mnie cieszy, to fakt, że akcja nie toczy się tylko i wyłącznie naokoło romansu głównej bohaterki z tajemniczym przystojniakiem, ale że istnieje tu przeciwwaga dla owego wątku PR. Czyta się to naprawdę przyjemnie – nie wyskakują co strona słodkie słóweczka, a bohaterowie nie rzucają się na siebie w niepohamowanej chuci. Jest naprawdę ciekawie i wciągająco, i powtórzę – to naprawdę, naprawdę miło się czyta. Warto to podkreślić, gdyż obiektywnie patrząc, książka zdecydowanie nie jest wolna od wad – ale też jej celem nie jest zachwycanie, a dostarczanie rozrywki, lekkiej, łatwo przyswajalnej rozrywki.

Największy problem miałam chyba z bohaterami. Na pierwszy rzut oka nie byli oni raczej szczególnie irytujący ani nie męczyli (raczej można by o nich powiedzieć „skrojeni pod Czytelnika”), ale jeśli przeanalizuje się ich kreacje, zaczyna być wyraźnie widać, że nie wszystko zostało tu przemyślane. Zacznijmy może od Charley – miała być silną, zdecydowaną bohaterką, i właśnie taka jest, ale ponad to czasem bywa też nieco denerwująca. Autorka bardzo się starała, by Charley była zabawna, problem jednak w tym, że niekiedy przesadzała i w efekcie momentami jej bohaterka staje się raczej żałosna. Nie ma wyczucia czasu, niekiedy zabawne teksty rzuca nieco na siłę. Reyes z kolei jest niekonsekwentny – powinien być albo draniem, albo romantykiem – takie fochy i niezdecydowanie nie pasują do tego bohatera. Miał być rasowy przedstawiciel gatunku PR, czyli tajemniczy przystojniak z lekka z piekła rodem, i w zasadzie był, z tym że autorka chciała spełnić jak najwięcej oczekiwań, umieścić w Reyesie maksymalną ilość cech, które tak uwielbiają czytelniczki, i wbić się w „ten typ”, ale niestety nie umiała odsiać sprzeczności i połączyć tych wszystkich elementów w spójną całość. Niemniej oboje są interesującymi postaciami i ciekawie było ich poznawać, a także towarzyszyć Charley w rozwiązywaniu spraw (jako narrator dziewczyna się sprawdziła, nie nudziła).

„Drugi grób po lewej” jest lekturą relaksującą, osobiście nie męczyłam się przy niej nawet przez chwilę, a wręcz przeciwnie – raczej pędziłam po stronach, gdyż książka ta wchodzi bardzo lekko i bezproblemowo. Czyta się przyjemnie i można z nią miło spędzić czas, nie nudząc się przerażająco przewidywalnymi zdarzeniami czy porażającą naiwnością i pierdołowatością bohaterów.

Krótko pisząc, jest to naprawdę niezła mieszanka urban fantasy i paranormal romance, jednakże trzeba zaznaczyć, że jest to książka bardzo lekka. Wydawnictwo napisało kiedyś o tej książce w ten sposób: „To raczej nie jest książka z gatunku tych, które zachwycają. Może rozbawić i dostarczyć fajnej rozrywki, na co liczymy.” I miało tu rację. Jest to pozycja do pośmiania się, ale nie do analizowania i zachwycania się postaciami czy wykorzystanymi rozwiązaniami. „Drugi grób po lewej” jest po prostu książką ciekawą, lekką, przyjemną i wciągającą; może i jest pełna nieścisłości, ale mimo wszystko czyta się ją bezproblemowo i ekspresowo. Sięgać po nią należy nie w poszukiwaniu uniesień czytelniczych, ale po zwykłą rozrywkę – z bohaterami można spędzić przyjemnie wieczór, pośmiać się z nich i z ich wymian słownych. Polecam „Drugi grób po lewej” przede wszystkim właśnie w tym celu.

Tytuł: Drugi grób po lewej
Tytuł oryginału: Second Grave on the Left
Autor: Darynda Jones
Seria:  Charley Davidson
Tom: II
Format: 143×205
Oprawa: miękka
Liczba stron: 388
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Tłumaczenie: Anna Pochłódka-Wątorek
ISBN: 978-83-61386-33-9

PODOBAŁ SIĘ TEKST?

Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.

Warto przeczytać

WSZYSTKIE KSIĄŻKI →