Przejdź do treści
Gavran
⌕
RECENZJE

Recenzja: „Okowy zimy” – Patricia Briggs

WereWolf
· 3 min czytania
Recenzja: "Okowy zimy" - Patricia Briggs

Recenzja: "Okowy zimy" - Patricia Briggs“Okowy zimy” autorstwa Patricii Briggs to już 14. tom przygód mechanik Mercedes Thompson oraz watahy z Tri-Cities. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Fabryka Słów.

Mercy zmaga się z konsekwencjami wydarzeń z poprzedniego tomu, ale wszechświat nie ma najmniejszego zamiaru oszczędzać kobiety. Gdy na progu jej domu zjawia się Gary, przyrodni brat Mercedes, na dodatek będący pod wpływem tajemniczej magii rodem z dalekiej północy, córka Kojota nie ma większego wyboru i rusza wraz z Adamem w podróż, by odnaleźć zaginiony artefakt. Na miejscu szybko okazuje się, że sprawa jest skomplikowana jeszcze bardziej niż początkowo można było przypuszczać.

Nie będę ukrywać, cykl o Mercedes Thompson jest obecnie jedyną serią liczącą tyle tomów, po którą sięgam. Robię to z połączenia sentymentu i ciekawości, co jeszcze Patricia Briggs jest w stanie wycisnąć z tego uniwersum. Wiadomo, że po tylu częściach łatwo popaść we wtórność i schematy wynikające ze zmęczenia materiału. “Okowy zimy”, mimo że sięgają po dość popularny w fantastyce motyw mitologii nordyckiej, nie wykorzystują jej najbardziej popularnych elementów.

“Okowy zimy” prezentują Czytelnikowi historię z perspektywy kilku bohaterów. Oczywiście głównymi postaciami wciąż są Mercy i Adam, ale każdy rozdział rozpoczyna się od krótkiego intermedium opowiadanego ustami innej osoby lub istoty, które sprytnie uzupełniają fabułę o kluczowe wątki.

W tej części wataha schodzi na dalszy plan, przynajmniej w sensie liczby jej członków, których możemy spotkać na kartach powieści. Gdy Mercedes z Adamem docierają do Montany na miejscu zastaje ich śnieżyca stulecia. Odcięci od świata i bez możliwości komunikacji z domem zostają zamknięci w pensjonacie pełnym weselnych gości, co sprawia, że dostajemy, w pewnym sensie, zagadkę zamkniętego pokoju. Bardzo szybko okazuje się, że biesiadnicy mają związek z kłopotami Gary’ego i sami skrywają wiele tajemnic. Pogoda nie sprzyja – niekoniecznie z własnej woli – co jednak nie zwalnia Mercy i jej męża z wypełnienia zadania, którego się podjęli. Zabieg ten był moim zdaniem ciekawą odmianą w prowadzeniu fabuły i przypadł mi do gustu.

Natomiast tym, co zdecydowanie nie przypadło mi do gustu była część zachowań prezentowanych przez panią mechanik i alfę stada z Tri-Cities. Myślałam, że etap “nie będę ci mówić co się dzieje, choć grozi mi niebezpieczeństwo a wręcz śmierć, bo nie chcę cię martwić i denerwować” Mercy i Adam mają już za sobą. Przez trzynaście dotychczasowych tomów dużo razem przeszli i takie uwstecznianie ich wzajemnego zaufania bardzo mi nie pasuje do ich obecnej relacji.

“Okowy zimy” na pewno nie wieją nudą, jedynie mroźnym wiatrem pełnym igiełek zamarzniętego śniegu. Bohaterowie muszą radzić sobie nie tylko z bieżącą sprawą, ale także z konsekwencjami wydarzeń z poprzedniego tomu, które zdecydowanie wpływają na jakość ich obecnego życia. Na dodatek Bonarata nadal nie daje im spokoju i tylko kwestią czasu jest, kiedy dojdzie do kolejnej konfrontacji, zaś wiele wskazuje, że niekoniecznie wilkołaki będą tymi, które wyjdą z tego starcia zwycięsko.

Jak już Wam napisałam, “Okowy zimy” wykorzystują mitologię nordycką, ale Patricia Briggs postanowiła wpleść w stworzoną przez siebie historię jeszcze jedne wierzenia. Do dalekiej północy dorzuciła postacie z folkloru rdzennych Amerykanów. Choć początkowo takie połączenie może wydawać się kontrowersyjne, muszę przyznać, iż w tym wypadku wypada bardzo dobrze. Wątki ze sobą współgrają i uzupełniają się, elementy nie sprawiają wrażenia spasowanych na siłę.

“Okowy zimy” były ciekawym powrotem do świata wilkołaków i wampirów. Choć to już czternasty tom cyklu, Patricia Briggs wciąż wie, jak przykuć uwagę Czytelnika i jak bawić się jego emocjami. Mam nadzieję, że kolejna część będzie równie udana.

Tytuł oryginału: Winter Lost

Tłumaczenie: Dominika Schimscheiner

Premiera: 21 listopada 2025

ISBN: 978-83-6794-973-6

Oprawa: broszurowa

Liczba stron: 488

PODOBAŁ SIĘ TEKST?

Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.

Warto przeczytać

WSZYSTKIE KSIĄŻKI →