„Okowy zimy” to czternasty tom popularnej serii urban fantasy o Mercedes Thompson. Tak długa seria to wyzwanie dla autora – łatwo popaść w powtarzalność. W najnowszym tomie oczywiście Mercy jak zawsze ma do pokonania ogromne wyzwanie, ale otoczenie i motyw śledztwa w zamkniętym pokoju są pewnym powiewem świeżości dla cyklu. W moim osobistym rankingu tom ten zyskuje w porównaniu z ostatnimi książkami Patricii Briggs. Jednocześnie przedstawia zapowiedź wątków na przyszłość, co pozwala przypuszczać, gdzie akcja poniesie autorkę następnym razem. Ale wróćmy do „Okowów zimy”.
Mercy, jak zwykle, znajduje się w centrum wydarzeń, choć tym razem nie tyle sama pakuje się w kłopoty, co zostaje w nie wciągnięta, gdy na progu jej domu staje jej brat. Akcja ostatecznie przenosi nas w zaśnieżone, surowe tereny Montany, odcięte od świata przez ekstremalne warunki pogodowe.
Fabuła opiera się na pozornie klasycznym motywie poszukiwania artefaktu, który – jak to często bywa w tej serii – ma znaczenie dalece wykraczające poza osobiste problemy bohaterów. Stawka szybko rośnie do poziomu zagrożenia dla całego świata. Dobrze oddaje to cytat ze strony 190:
„A w skali od jeden do dziesięciu, jak potężne musi być stworzenie, żeby rozpętać nawałnicę stulecia obejmującą ponad czterysta tysięcy kilometrów kwadratowych lądu? (…) Gdzieś w okolicach możliwości sprowadzenia końca świata.”
To właśnie ta skala zagrożenia, połączona z mitologią nordycką i echem Ragnaröku, nadaje historii wymiar walki o uratowanie świata. Można lubić ten motyw lub nie, ale z całą pewnością trudno się tu nudzić. Cały czas coś się dzieje, a stawka jest wysoka.
Ciekawym zabiegiem narracyjnym są liczne przeniesienia akcji do narracji innych bohaterów wprowadzane jako interludium między rozdziałami. Zaburzają one liniowość opowieści i pobudzają ciekawość czytelnika. Czasami retrospekcje dotyczą kluczowych wydarzeń i pogłębiają kontekst fabularny, innym razem odnoszą się do detali, które wydają się mniej znaczące. Może to nieco wybijać z rytmu, ale jednocześnie wzbogaca świat przedstawiony. Ciekawe, co z tego jeszcze wróci w następnym tomie.
Relacje między bohaterami – zwłaszcza Mercy i Adama – pozostają istotnym punktem książki. Nie dominują fabuły, ale stanowią solidne emocjonalne tło dla wydarzeń, choć pod pewnymi względami relacja głównych bohaterów poniekąd nie ruszyła zbyt mocno do przodu, co może wydawać się już monotonne.
„Okowy zimy” nie są tomem przełomowym, ale zdecydowanie wypadają lepiej niż kilka ostatnich części serii. To powrót do angażującej formy Patricii Briggs. Dla fanów cyklu pozycja obowiązkowa, a dla niezdecydowanych – dobry dowód na to, że seria wciąż ma coś do zaoferowania.
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Tytuł oryginału: Winter Lost
Cykl: Mercy Thompson
Tom: 14
Tłumaczenie: Dominika Schimscheiner
Premiera: 21 listopada 2025
ISBN: 978-83-6794-973-6
Oprawa: broszurowa
Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.




