Przejdź do treści
Gavran
⌕
RECENZJE

Recenzja: „Wilki” – Grzegorz Wielgus

WereWolf
· 3 min czytania
Recenzja: „Wilki” - Grzegorz Wielgus

Recenzja: „Wilki” - Grzegorz Wielgus„Wilki” to powieść kryminalna autorstwa Grzegorza Wielgusa. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Initium.

Dotychczas moja znajomość twórczości Grzegorza Wielgusa ograniczała się do powieści fantasy jego autorstwa. Ale kiedy na horyzoncie wydawniczym pojawiła się zapowiedź pozycji innego gatunku, chętnie wyraziłam zainteresowanie, zwłaszcza że już sam tytuł „Wilki” był czymś, obok czego nie mogłam przejść obojętnie.

Lądek-Zdrój, Andrzej Muszyński, prawnik i członek miejscowego koła łowieckiego zostaje brutalnie zamordowany. Dodatkowo sprawca inscenizuje miejsce zbrodni tak, że całość przypomina rytualne złożenie ofiary. Sprawą, wraz z zespołem, zajmuje się doświadczony śledczy komisarz Emil Orłowiec. Wkrótce okoliczny zespół GOPR odnajduje odgryzioną dłoń, w zamkniętej kopalni na odkrycie czekają kolejne zwłoki, a znana od wieków lokalna legenda o grasującej w pobliżu Bestii ożywa na nowo.

Grzegorz Wielgus zabiera Czytelników w mroczny i duszny świat małego miasteczka, którym są tytułowe Wilki leżące w pobliżu Wilczej Góry. A jak nie od dziś wiadomo, niewielkie miejscowości rządzą się swoimi prawami oraz skrywają wiele budzących grozę tajemnic. Nikt nie lubi tam obcych, trudno wkupić się w łaski lokalsów, a zmiany niekoniecznie są tym, czego szukają mieszkańcy. Z takimi warunkami musi radzić sobie wspomniany komisarz Orłowiec zaangażowany w rozwikłanie niezwykle brutalnych morderstw, gdyż niemal mityczna Bestia nie jest tym, kogo mógłby posadzić za kratami.

Muszę przyznać, że Wielgus nie szczędzi Czytelnikowi drastycznych opisów zbrodni oraz śmierci bohaterów, przez co momentami można odnieść wrażenie, iż zamiast kryminału trzyma się w ręce horror. Od samego początku jest mrocznie, niepokojąco, a z każdą stroną atmosfera robi się coraz cięższa, zaś zagadka jeszcze bardzie się komplikuje. Pierwsze z opisanych morderstw obudziło we mnie mieszane uczucia – z jednej strony współczucie z powodu nagłej śmierci, natomiast z drugiej odzywał się mój negatywny stosunek do myśliwych. Nieszczególnie jest mi przykro, gdy z kata stają się ofiarą. Jednak, wbrew moim przewidywaniom, to nie hobby Muszyńskiego przyczyniło się do jego zgonu. W toku śledztwa na jaw wychodzą sekrety sprzed lat, ale także pojawiają się zaskakujące szczegóły z teraźniejszości. „Wilki” solidnie splatają ze sobą to, co powstało wyłącznie w wyobraźni autora, z faktami na temat okolic, w których osadzono akcję powieści. Grzegorz Wielgus płynnie i naturalnie wplata je w opowiadaną przez siebie historię, dzięki czemu zyskuje ona realistyczny wygląd.

Wykreowani przez autora bohaterowie również sprawiają wiarygodne wrażenie. Każdy z nich ma swoją osobowość, nie są wyłącznie wydmuszkami mającymi zapychać strony. Skrywają swoje tajemnice i dążą do realizacji własnych planów. Część z nich, mimo tematyki, wzbudza sympatię, inni od razu odrzucają. Jednak, jak to często bywa, pozory mylą, a pomocna dłoń może okazać się tą, która popycha w przepaść bez dna. „Wilki”, najprościej mówiąc, to zbiór ciekawych i intrygujących osobowości.

„Wilki” zmuszają Czytelnika do stałej czujności. Drobne pogłoski mogą przecież okazać się prawdą, sojusznicy wrogami, a legendarna Bestia stworzeniem z krwi i kości. Całość napisano oddającym klimat historii stylem, jednak nie komplikuje on w żaden sposób odbioru. Dla równowagi, znajdziemy w powieści trochę kąśliwego humoru pozwalającego wziąć oddech od utrzymującego się niemal ciągle napięcia.

„Wilki” to dobrze skonstruowany kryminał z zaskakującym zakończeniem, którego przyznam, że się naprawdę nie spodziewałam. Grzegorz Wielgus łączy ze sobą fikcję i rzeczywistość, dobrze oddając małomiasteczkową atmosferę i rządzące nią prawa. Podczas lektury nie można się nudzić, natężenie emocji stale utrzymuje się na wysokim poziomie. Cieszę się, że autor potrafi odnaleźć się w więcej niż jednym gatunku literacki i mam nadzieję, że w przyszłości będzie mi dane sięgnąć po kolejne książki spod jego pióra, gdyż te, które przeczytałam dotychczas, dobrze trafiły w mój gust i upodobania.

PODOBAŁ SIĘ TEKST?

Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.

Warto przeczytać

WSZYSTKIE KSIĄŻKI →