Przejdź do treści
Gavran
⌕
RECENZJE

Recenzja: „Pieśń zemsty” – Grzegorz Wielgus

WereWolf
· 4 min czytania
Recenzja: „Pieśń zemsty” - Grzegorz Wielgus

Recenzja: „Pieśń zemsty” - Grzegorz Wielgus„Pieśń zemsty” autorstwa Grzegorza Wielgusa to powrót do świata cyklu „Ostrze Erkal”. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Initium.

Zirra nie marzy o niczym innym niż zemsta. Chęć pomszczenia siostry spala ją od środka i jest obecnie jedynym celem jej życia. Relikwia Eristi musi umrzeć, a wraz z nią to, w co zamieniono Seivę. Białooka może liczyć na sprzymierzeńców, tych jawnych, jak Karamis, który ma swoje własne zatargi z Wszechśmiercią, tych skrytych dosłownie w cieniu oraz takich, których istnienia nie jest nawet świadoma. Lecz prywatna wojna Pustynnej nie jest jedynym konfliktem toczącym świat wykreowany przez Grzegorza Wielgusa.

„Pieśń pustyni”, pierwszy tom cyklu, okazał się kawałkiem naprawdę dobrze zbudowanego fantasy z ciekawym, złożonym światem i intrygującymi bohaterami. Pełnym dworskich intryg, emocji oraz śmierci. Z chęcią więc sięgnęłam po kolejną odsłonę „Ostrza Erkal”, wiedząc dobrze, czego mogę spodziewać się po autorze, i przyznaję, nie zawiodłam się.

„Pieśń zemsty” ponownie zabiera nas w pustynny świat, w którym o śmierć łatwiej niż o łyżkę wody. Tak, jak miało to miejsce we wcześniejszej odsłonie, również tym razem wydarzenia poznajemy z perspektywy kilku postaci, co w książkach zawsze było moim ulubionym sposobem prowadzenia narracji, choć czasem irytującym, zwłaszcza, gdy rozdział kończy się w emocjonującym momencie, a w następnym autor_ka przerzuca Czytelnika w całkiem inne miejsce. Grzegorz Wielgus sprawnie wykorzystuje tę możliwość, by podtrzymać napięcie opowiadanej przez siebie historii, zmuszając do szybszego przewracania kartek. Bo jak tu przerwać w takiej chwili?

Jednak i bez takich zabiegów „Pieśń zemsty” pełna jest napięcia i emocjonalnej huśtawki. Już od pierwszego tomu wiadomo, że opowieść, którą autor splótł nie należy do tych łagodnych. Śmierć jest tym, czego nie brakuje na kartach jego powieści, zaś łagodne traktowanie jest ostatnim, na co mogą liczyć bohaterowie. Nikt nie może czuć się bezpieczny, niezależnie od tego czy jest kluczową postacią, czy tylko tłem dla rozgrywających się wydarzeń.

Wykreowani przez Grzegorza Wielgusa bohaterowie pełni są głębi i różnorodnych charakterów. Daleko im również do ideałów, którym wszystko się udaje, a każdą napotkaną przeszkodę pokonują bez kropli potu na czole. Postacie stworzone przez autora są ludzkie – choć nie wszyscy są ludźmi – pełne targających nimi emocji. Popełniają błędy, bywają zagubione i nie zawsze dumne z popełnianych przez siebie czynów.

Zirra zatraca się w swojej zemście i gotowa jest poświęcić wszystko, a zwłaszcza siebie, by osiągnąć ten cel. Umiejętności, jakie posiada pozwalają jej odciąć się od swoich uczuć, jednak wszystko ma swoją cenę, więc, gdy te już wracają to ze zwielokrotnioną siłą. Karamis uczy się nowego życia po utracie tego, co potrafił robić najlepiej. Zagubienie topi w alkoholu i wyparciu tego, czego nie chce do siebie dopuścić. Jego relacja z Zirrą pełna jest emocji, natomiast ich związek wystawiony na wiele prób cierpliwości i lojalności.

„Pieśń zemsty” to również popis dworskich intryg, wśród których umiejętnie lawirować musi glifotwórczyni Astris wraz z poruszającym się w cieniu Therisem. Przyznaję, że bardzo lubię tę dwójkę i tak samo bardzo nie spodobał mi się los, jaki spotkał jedną część tego duetu. Wciąż łudzę się nadzieją, iż w kolejnym tomie okaże się, że to rozwiązanie nie było ostatecznie ostateczne. Również martwy acz żywy kapitan Stauros zmuszony jest umiejętnie dobierać słowa i towarzyszy, gdyż Wszechśmierć nie jest skora do wybaczania, także swoim członkom, o czym przekonuje się Relikwiarz Sagalt.

Grzegorz Wielgus stworzył w „Ostrzu Erkal” rozbudowany, ale jednocześnie spójny i logiczny świat. Jego powieści zawierają wiele ciekawych oraz nowatorskich pomysłów zawartych w wykreowanej historii. Relikwiarze, Wszechśmierć, Dzień Niezwyciężony, Widząca Pustkę są tylko niektórymi elementami wartymi uwagi, jakie znajdziemy na kartach powieści.

„Pieśń zemsty” nie jest książką, przy której można się nudzić. Już od pierwszych stron z pełnym pędem wpadamy w wir wydarzeń, a im dalej tym szybciej i mocniej. Trzymające w napięciu potyczki oraz zmagania bohaterów potrafią podnieść ciśnienie i nadwyrężyć cierpliwość. Wielgus wie, jak utrzymać tempo książki oraz Czytelnika przy książce i choć jego najnowsza powieść liczy sobie ponad 600 stron, lektura mija szybko i niespostrzeżenie. Zwłaszcza że całość napisano przystępnym językiem i przyjemnym w odbiorze stylem.

„Pieśń zemsty” to udana kontynuacja, która z pewnością nie zawiedzie fanów cyklu. To jednak ten typ historii, do którego nie można wejść w dowolnym momencie, więc zacząć spotkanie z Zirrą należy od „Pieśni pustyni”, by w pełni zrozumieć rządzące opowieścią prawa. Mimo pożegnań, na które nie miałam ochoty, drugi tom „Ostrza Erkal” był dla mnie dobra zabawą pełną wrażeń i zwrotów akcji. Teraz pozostaje czekać na tom trzeci. Byle niezbyt długo!

Cykl: Ostrze Erkal
Tom: 2
ISBN: 9788367545792

PODOBAŁ SIĘ TEKST?

Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.

Warto przeczytać

WSZYSTKIE KSIĄŻKI →