Przejdź do treści
Gavran
⌕
RECENZJEKOMIKS

DC kontra wampiry – recenzja

Paszczak
· 3 min czytania
DC kontra wampiry – recenzja
W ostatnich latach DC Comics dosłownie szaleje, coraz śmielej rozpychając się w każdym możliwym medium. Od platform streamingowych i seriali pokroju „Peacemakera” oraz animacji „Koszmarne Komando” przeszli na duży ekran. A najnowszy „Superman” jest po prostu rewelacyjny. Na horyzoncie widać kolejne intrygujące filmy, ich największa ekspansja kreatywna widoczna jest jednak w komiksach. W ubiegłym roku dostaliśmy „Ligę Sprawiedliwości kontra Godzilla kontra Kong”. Miesiąc temu nakładem Story House Egmont ukazał się „DC kontra wampiry”.

Trwający w najlepsze renesans mody na wampiry w popkulturze zainspirował Jamesa Tyniona IV i Matthew Rosenberga do stworzenia szalonego Kryzysu – z krwiopijcami w roli antagonistów – zagrażającego istnieniu całego świata. Trwający od ponad stu lat kruchy pokój pomiędzy wampirami a ludźmi dobiega końca. Nieumarli chcą czegoś więcej, widzą się w roli panów. W ich wizji ludzkość zostaje sprowadzona do roli bydła hodowanego jako pożywienia – i nic więcej. Na drodze do sukcesu stoi im oczywiście Liga Sprawiedliwości. Tylko czy nasi ulubieni herosi są na pewno po dobrej stronie barykady?

Stworzona przez Tyniona i Rosenberga opowieść to przede wszystkim wciągająca intryga skupiająca się na zmianie porządku świata. Autorom udało się na kartach tego komiksu – oprócz rozbudowanego głównego wątku – zmieścić sporo niespodzianek, masę bohaterów z uniwersum DC oraz najbardziej przerażających konceptów znanych z gatunkowych produkcji, jak „Blade: Trinity” czy „Daybreakers – Świt”. To – w połączeniu z porządną wizją krwiopijców (jak napisał Stephen King we wstępie do pierwszego tomu „Amerykańskiego wampira”: „zimnymi niczym głaz zabójcami”) – oferuje wyjątkowo soczyste i smakowite połączenie, od którego ciężko się oderwać. Fabuła i wizualny aspekt historii robią wrażenie skrojonych dla zdecydowanie starszego odbiory. Nie uświadczycie tutaj jednak przemocy rodem z „The Boys”.

Niestety całe to dobre wrażenie lekko psuje warstwa dialogowa komiksu. Dymki są pozbawione wszystkich niestosownych i wulgarnych zwrotów. Nie ma tutaj nawet przekleństw! W efekcie nie jest to opowieść w pełni adresowana do dorosłego czytelnika. Trochę szkoda, bo byłoby jeszcze lepiej.

Fabułę śledzimy z perspektywy obu frontów: nieumarłych realizujących krok po kroku wielki plan globalnej dominacji oraz ludzi, którzy muszą odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Tutaj wszystko jest płynne i zmienia się praktycznie z jednej strony na drugą. Nasi bohaterowie z Ligi nie tylko muszą walczyć o własne przetrwanie i o losy świata, muszą jeszcze szukać wrogów wśród własnych przyjaciół. Mogę wam jedynie zdradzić, że głównymi protagonistami są Batman oraz Green Arrow, w końcu obaj na okładce walczą z hordą krwiożerczych nieumarłych. Reszta niech zostanie tajemnicą.

Wizualnie recenzowany komiks zachwycił mnie od pierwszego panelu. Fenomenalna kreska, kolorystyka oraz oddanie mroku i mistycyzmu opowieści. Zdecydowanie moja bajka. Z kolejnymi kadrami było tylko lepiej. Uwielbiam sposób, w jaki Otto Schmidt i pozostali artyści oddali klimat opowieści wraz z jej dynamiką. Pojedyncze ramki składające się w sekwencje starć – chaos, ruch postaci, nadmiar elementów – tworzą spójną całość i naprawdę trudno oderwać od nich wzrok. Chociaż mam drobne „ale”. Nie do końca pasuje mi wizja ilustratorów względem niektórych postaci. Ponieważ w swojej kolekcji mam „Batman. Failsafe” Chipa Zdarsky’ego, nie do końca odpowiada mi aparycja Aquamana czy Pingwina, ale to tylko moje czepialstwo, żadna wada.

Dawno nic nie dostarczyło mi tyle rozrywki, co „DC kontra wampiry”. Tynion i Rosenberg stworzyli opowieść o apokalipsie z ogromnym rozmachem, którą aż chce się poznawać. Jeśli jesteście fanami wampirów, historii z elementami survival horroru albo komiksów DC, zdecydowanie musicie sięgnąć po tę powieść graficzną.

  • Tytuł: DC kontra wampiry
  • Scenarzysta: James Tynion IV, Matthew Rosenberg
  • Tłumaczenie: Magda Gamrot
  • Ilustrator: Otto Schmidt
  • Wydawnictwo: Egmont
  • ISBN: 9788328173453
  • Wymiary: 17 x 26 cm
  • Oprawa: twarda
  • Liczba stron: 304
  • Data wydania: 8 kwietnia 2026
  • Cena okładkowa: 129,99 zł
PODOBAŁ SIĘ TEKST?

Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.

Warto przeczytać

WSZYSTKIE KSIĄŻKI →