„Cały ten Marvel” autorstwa Douglasa Wolka zabiera czytelnika w podróż po złożonym uniwersum komików spod znaku Marvela. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Isignis.
Miliony stron, tysiące komiksów, setki bohaterów i ich wrogów. Mało jest ludzi na świecie, którzy nie kojarzyliby słów Marvel, Spider-Man, Kapitan Ameryka czy Avengersi. Ale to tylko drobny wycinek tego, co może czytelnikowi zaproponować owo bogate uniwersum. Douglas Wolk to dziennikarz, ale przede wszystkim wielki fan komiksów Marvela. Fan, który dokonał karkołomnego wyczynu i przeczytał je wszystkie – by inni nie musieli – i teraz zabiera odbiorców swojej książki w podróż po magicznych stronach pełnych bohaterów.
“Cały ten Marvel” to zarówno historyczny rys powstania wydawnictwa – autor poświęcił część książki na chronologiczne ukazanie najważniejszych wydarzeń z jego dziejów – ale też nietrzymającą się żadnych ram czasowych prezentacja powstania i przygód najbardziej rozpoznawalnych bohaterów Marvela. Wolk opowiada o Fantastycznej Czwórce, od której zaczęła się superbohaterska historia komiksów spod szyldu wydawnictwa, Spider-Manie, Thorze czy X-Menach oraz wielu, wielu innych.
Jeżeli jesteście laikami w świecie marvelowskich komiksów bądź czytaliście w życiu tylko kilka z nich i przez to boicie się sięgnąć po “Cały ten Marvel”, spieszę powiedzieć, że bez obaw możecie zagłębić się w lekturze. Autor prowadzi swoją opowieść w bardzo przystępny i lekki sposób, pełen humoru, a także luzu. Według Wolka w świat komiksów Marvela można wkroczyć w dowolnym momencie, zaczynając choćby od bohatera, który najbardziej przypadł nam do gustu. Ba! sam zachęca, by nawet jego książki nie czytać w utarty sposób, a zabawić się rozdziałami podążając np. za informacjami zawartymi w bogatej sieci przypisów albo tytułem, który wydaje się być najbardziej intrygujący.
“Cały ten Marvel” jest nie tylko hołdem oddanym wydawnictwu, jego twórcom czy najbardziej rozpoznawalnym postaciom z kart komiksów. To również opowieść o tym, jak powieści graficzne odzwierciedlały społeczne niepokoje czy polityczne potyczki. Oraz o tym, jak z biegiem lat i napływem młodszego pokolenia scenarzystów, a także rysowników scenariusze i grafiki przechodziły metamorfozę pod tym względem.
Douglas Wolk zwraca również uwagę na fakt, że jeśli zostaliście fanami superbohaterów dzięki któremuś z filmów o nich, a teraz chcielibyście cofnąć się do oryginalnej, papierowej wersji historii, to… z dużym prawdopodobieństwem nie znajdziecie dokładnie takiej samej opowieści. Gdyż filmowe uniwersum i komiksowe są dwoma osobnymi bytami, zaś pierwsze jedynie inspiruje się drugim.
“Cały ten Marvel” jest przyjemną wyprawą przez zakamarki świata komiksów tego wydawnictwa. Douglas Wolk w swojej narracji nie przybrał roli wszechwiedzącego specjalisty, który wszystko wie lepiej, a wybrana przez niego ścieżka jest jedyną słuszną. Natomiast prowadzi czytelnika przez swoją książkę niczym dobry kumpel chcący podzielić się z tobą tematem, który go pasjonuje. Niczego nie narzuca, do niczego nie zmusza, wręcz zachęca, by poszukać swojej własnej drogi poprzez owo bogate uniwersum, a jego publikację traktować tylko jako poradnik ze wskazówkami.
“Cały ten Marvel” to powieść dla każdego – od fanów komiksów po, wręcz przeciwnie, osoby, które kompletnie się na nich nie znają. I każdy znajdzie w niej coś, co przykuje uwagę oraz okaże się interesujące. Dla jednych może być to historia pojawienia się ulubionego bohatera, dla innych społeczny aspekt wpływu komiksów na świat. Ilu czytelników, tyle możliwości. Ja dobrze bawiłam się w trakcie lektury i pewnie wkrótce powrócę do świata marvelowskich komiksów.
Tłumaczenie: Adrian Skowroń
Tytuł oryginału: All of the Marvels: A Journey to the Ends of the Biggest Story Ever Told
Oprawa: miękka
Wymiary: 140×209 mm
Liczba stron: 440
ISBN: 978-83-68053-33-3
Cena katalogowa: 59,99 zł
Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.



