Przejdź do treści
Gavran
⌕
RECENZJE

Homar Johnson. Tom 2 – recenzja

Paszczak
· 4 min czytania
Homar Johnson. Tom 2 – recenzja
Po lekturze wydanego nakładem wydawnictwa Egmont pierwszego tomu Homara Johnsona myślałem, że wiem, czego mogę spodziewać się po historiach zgromadzonych w drugiej części jego przygód. W końcu to nadal ten sam bohater wymierzający sprawiedliwość w Nowym Jorku. I tak mniej więcej jest, ale różnica tkwi w szczegółach. Co tym razem czeka na Homara?

Druga część powieści graficzej zaskakuje od pierwszej strony. Mamy tu dziewięć różnorodnych historii – soczyście brutalnych, wypełnionych po brzegi szalonymi pomysłami i przede wszystkim świetną fabułą. W tej odsłonie otrzymujemy mniej mafii, ale za to więcej mistycyzmu i klimatu pasującego do uniwersum Hellboya, które dobrze znamy z filmów.

Wszystko zaczyna się dość niepozornie od „Łańcucha ukutego za życia”. Ta świąteczna historia opowiada o grupie bandziorów napadających na dom towarowy Martel’s. W czasie ucieczki trafiają na Homara, a żeby uniknąć jego „szczypiec sprawiedliwości”, biorą na zakładnika Mikołaja zbierającego zabawki dla potrzebujących i wywożą go poza miasto. Potem mamy rewelacyjnego „Zapomnianego człowieka”, w którym Isaiah Hatcher, bezdomny weteran, potrzebuje pomocy w odnalezieniu zaginionego przyjaciela oraz innych znikających z ulic włóczęgów. Z kolei „Szklana modliszka” to szpiegowska opowieść o tureckim artyście – dmuchaczu szkła – mającym wystawę w nowojorskim muzeum.

W czwartej historii, „Ogród kości”, towarzyszymy Homarowi polującemu na Dużego Benny’ego Jeunota – mordercę, przez którego kule przechodzą na wylot. Z kolei w „Mangekyō” nasz mściciel dostaje cynk o planie odbicia gościa nazwiskiem Schek z więzienia i znów musi zmierzyć się z Lotosem, legendarną zabójczynią na usługach chińskiej mafii. A w „Metalowych monstrach z miasta” na protagonistę czekają przeciwnicy o wiele większego kalibru – kolosalne roboty napadające na banki i robiące totalną rozwałkę wszędzie, gdzie się pojawią. Za to w tajemniczym „Duchu pirata” do Nowego Jorku przybywa piracki statek widmo. W przedostatniej historii, pod tytułem „Żelazny Prometeusz”, poznajemy Jima Sacksa, mężczyznę będącego w posiadaniu niezwykle groźnego wynalazku – skafandra o ogromnej mocy, który niestety przyciąga zainteresowanie bardzo złych ludzi. Na koniec zostaje „Zabójca w mojej czaszce”. Johnson mierzy się tutaj ze Stanleyem Cornem, jegomościem potrafiącym zabijać przy pomocy umysłu.

Pod względem fabularnym druga odsłona przygód Homara Johnsona wypada wręcz rewelacyjnie. Tematycznie dalej wałkowane są wszystkie dobrze znane i lubiane koncepty z pierwszej części, tylko tutaj wskakują one na jeszcze wyższy poziom. Najlepszym przykładem jest niepozorny „Zapomniany człowiek”, którego lektura nie dość, że dostarczyła mi wiele frajdy, to jeszcze mnie zaskoczyła. Dosłownie – uwielbiam. Dodatkowo dostajemy tu dużo więcej nadnaturalnych historii, gdzie nauka miesza się z mistycyzmem, czyli coś, co zawsze uwielbiałem w filmowych przygodach Hellboya.

Wizualnie komiks ofertuje ten sam znakomity poziom. Fantastyczna kreska, pozornie proste, wręcz surowe ilustracje posiadające zaskakującą głębię. Do tego dużo mroku, bardzo fajna gra światłem i zachwycająca plejada kolorów w panelach prezentujących walkę. Nadal zachwyca mnie jak artystom udało się przedstawić esencjonalność wszelkiej maści płomieni oraz wybuchów.

Homar jest bohaterem żyjącym obsesją. Jego walka ze złem oraz niegodziwością drążącą Nowy Jork nie ma końca. A przez swoją krucjatę wypleniania nikczemności bez przerwy balansuje na granicy życia i śmierci. Jakby w ogóle nie interesowało go czy przeżyje, bo liczy się coś zupełnie innego: wpakowanie kulki w łeb kolejnemu bandziorowi czy zwyrodnialcowi grasującemu w mieście. Homar bez przerwy obrywa, ale pomimo kolejnych ran wraca niczym kot w kolejnym wcieleniu.

Niestety wszystko co dobre musi mieć swój koniec. Tyczy się to również solowych historii Homara. Zdążyłem jednak polubić Johnsona i jego bezwzględny styl działania, dlatego Was również zachęcam Was do sięgnięcia po „Homara Johnsona. Tom 2”. Warto poznać tego mniej znanego przedstawiciela uniwersum Hellboya. Naprawdę warto.

  • Tytuł: Homar Johnson. Tom 2
  • Scenarzysta: Mike Mignola, John Arcudi
  • Tłumacz: Jacek Drewnowski
  • Ilustrator: Tonči Zonjić
  • Wydawca: Egmont
  • ISBN: 9788328170469
  • Wymiary: 17 x 26 cm
  • Oprawa: twarda
  • Liczba stron: 472
  • Data wydania: 23 kwietnia 2025
PODOBAŁ SIĘ TEKST?

Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.

Warto przeczytać

WSZYSTKIE KSIĄŻKI →