Przejdź do treści
Gavran
⌕
RECENZJE

Piękna i Bestia. Opowieść Belli – recenzja

Jarka
· 2 min czytania
Piękna i Bestia. Opowieść Belli – recenzja

Ostatnio w polskich sklepach zaczęły się pojawiać wersje mangowe lub manhwowe znanych już nam historii. Miałam styczność z Anią z Zielonego Wzgórza czy Sherlockiem, teraz jednak w moje ręce wpadła mangowa Bella stworzona dzięki współpracy Disneya wraz z artystami tworzącymi komiksy japońskie. Dzięki nim stworzono komiks, który bardziej przypomina stylistyką mangi shoujo.

Historia o Pięknej i Bestii jest zapewne znana większości czytających ten tekst osób. Wrażliwa i kochająca ojca dziewczyna postanawia poświęcić się zamiast niego i zostaje uwięziona w magicznym zamku, którego panem jest tajemniczy Bestia (średnio panujący nad swoimi wybuchami agresji). W wyniku różnych wydarzeń obie postacie poznają się i zbliżają do siebie coraz mocniej, aż dochodzi do punktu kulminacyjnego, gdy ich relacja zostaje wystawiona na próbę lojalności. Pod kątem najważniejszych wydarzeń komiksy jest dość wiernym oddaniem animacji.

Podstawową rzeczą, jaka uległa zmianie, jest oczywiście grafika. Bella zdaje się być doskonale wyważonym połączeniem stylu bajek Disneyowskich z japońską kreską, dlatego patrzy się na nią z przyjemnością. Również pozostali bohaterowie zyskali na urodzie (nawet Gaston w mojej ocenie jest tutaj ciekawszy i na swój sposób atrakcyjniejszy). Ciekawą aparycję otrzymali również rodzice Belli (matka pojawia się we wspomnieniach i na obrazie). Największy zachwyt budzą jednak elementy wystroju pomieszczeń oraz same lokacje czy gadżety. Zadbano bowiem o wysoki stopień detali oraz skupiono się na wiernym oddaniu elementów zawartych w animacji.

Niestety jeden szczegół zepsuł mi całe dobre wrażenie związane z tym komiksem – są nim dialogi i teksty. Nie wiem, czy to ja w trakcie lektury czegoś nie zrozumiałam, czy może nie zwrócono na to szczególnej uwagi podczas tłumaczenia albo składu, ale nie ważne, czy próbowałam czytać od lewej do prawej czy od prawej do lewej odnosiłam wrażenie, iż ciągle czytam dymki w złej kolejności. Przez owo rozjeżdżanie się treści dialogi traciły sens, przemyślenia ciągłość, a po kilku stronach wkradła się nawet irytacja zaburzająca przyjemność z czytania. Jedynie fakt, że zwyczajnie znam tę historię, pozwolił mi przejść ją do końca.

Mam mieszane wrażenia po lekturze Opowieści Belli. Z jednej strony bardzo ciekawy pomysł na odgrzanie kotleta, z drugiej fabuła całkowicie rozjechana przez brak konsekwencji w umieszczaniu treści w dymkach. Chociaż wiem, że na rynku ma się pojawić jeszcze drugi tomik, tym razem przedstawiający wydarzenia z perspektywy Bestii, nie jestem pewna, czy będę nim zainteresowana.

Scenariusz: Mallory Reaves
Tłumaczenie: Mateusz Lis
Oprawa: miękka
Liczba stron: 176
Wydawnictwo: Egmont
Premiera: 12.06.2024

PODOBAŁ SIĘ TEKST?

Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.

Warto przeczytać

WSZYSTKIE KSIĄŻKI →