“Stasiek, jeszcze chwilkę” autorstwa Małgorzaty Zielaskiewicz to magiczna opowieść o podejmowaniu trudnych wyborów, przemijaniu, empatii i życiu. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Mięta.
Co byście zrobili, gdybyście mogli dostać magiczną maszynkę, która produkuje pieniądze? Ale jest jeden haczyk! Nie możecie użyć jej do spełniania swoich zachcianek, ale wyłącznie, by pomagać innym. Duża odpowiedzialność, nieprawdaż? Pani Henia od kilkudziesięciu lat posiada takie magiczne puzderko i stara się jak najlepiej wykorzystać jego możliwości. Wspiera lokalne schronisko dla zwierząt, pomaga sąsiadom, którym wiedzie się trochę gorzej, itd. Jednak jest świadoma, że jej czas dobiega końca – cień dziwnie zaczął się kurczyć, maszynka znikać, zaś mąż od lat będący po drugiej stronie, coraz usilniej próbuje wcisnąć jej bilety na ostatnią podróż. Nie mając innego wyboru, pani Hania wyrusza w podróż i poszukiwania kogoś, komu będzie mogła przekazać swój dar. Ale nie może być to przecież pierwsza lepsza osoba, więc rezolutną staruszkę czeka nie lada wyprawa oraz jeszcze trudniejsze decyzje.
“Stasiek, jeszcze chwilkę” jest pełną ciepła opowieścią o tym, że bycie dobrym popłaca. Często niekoniecznie w ten najbardziej namacalny, finansowy sposób. Ale chyba każdy z nas zna ten slogan “karma wraca”. W swej powieści Małgorzata Zielaskiewicz udowadnia, że w tym zdaniu jest więcej prawdy niż moglibyśmy się spodziewać. W dzisiejszym pędzącym świecie, w którym najłatwiej jest być egoistą martwiącym się wyłącznie o siebie, empatia przychodzi z coraz większym trudem. Ale przecież dawanie może być równie satysfakcjonujące co branie.
Pani Hania ma już swoje lata i worek życiowych doświadczeń. Przeżyła wojnę, która zabrała jej wiele, ale w zamian dała tajemniczą maszynkę produkującą pieniądze. Mimo swojego wieku staruszka jest w bardzo dobrej formie – szczególnie umysłowej – co przekłada się na jej pełen humoru oraz ciętych ripost język. To ten typ osoby, która nie da sobie w kaszę dmuchać i odnajdzie się w każdym miejscu i sytuacji. Raz postawione cele muszą być spełnione, czasem potrzebuje do tego tylko trochę więcej czasu i pomocy innych. Lecz czas nie jest tym, co pani Hania ma w nadmiarze. Jednak, gdy jesteś dobry dla innych, inni są dobrzy również dla ciebie, przynajmniej z reguły. Przypadkowa zamiana bagażu sprawia, że na drodze posiadaczki maszynki stają ludzie, dzięki którym poszukiwania następcy okażą się mniej skomplikowane. Pani Hania to postać, której nie można nie polubić już od pierwszych stron. Barwny ptak pełen serca dla innych, a jednocześnie ktoś, kto pozbawiony jest naiwności i bardzo twardo stąpa po ziemi. Nie rozckliwia się nad sobą i tym, co przeszła, tylko żwawo rusza do boju. Ma w sobie wiele szacunku do innych, jednakże nie waha się przed wypowiadaniem uszczypliwych komentarzy, jeśli ktoś zajdzie jej za skórę oraz przed tym, by popychać ludzi na odpowiednią drogę.
“Stasiek, jeszcze chwilkę” to powieść pełna ciepła, lecz również nie brakuje w niej nuty smutku. Praktycznie od samego początku lektury wiadomo, jaki będzie finał opowieści i do jakiego punktu zabiera nas autorka. Co, przynajmniej we mnie, wywołało pewne poczucie braku zgody na takie rozwiązanie. Przecież ci dobrzy bohaterowie nie powinni umierać, nawet jeśli uważają swoje życie za spełnione i są gotowi na, nazwijmy to, następny etap. Książka Małgorzaty Zielaskiewicz wzbudza także melancholijno i nostalgiczny nastrój, zmuszając czytelnika do zastanowienia się nad własnym życiem i uczynkami.
Jak już wspomniałam, w książce nie brakuje humoru. Pełna jest również emocji, gdyż pani Hania i jej towarzysze dbają, aby czytelnik nie miał czasu na nudę. Porusza również trudne tematy jak na przykład przemoc domowa czy uzależnienia. Całość napisano przyjemnym stylem i prostym, acz barwnym językiem, dzięki czemu lektura mija niespodziewanie szybko. Wykreowane przez autorkę postacie są autentyczne – mają swoje mocne strony oraz słabości. Może tylko zabrakło mi trochę więcej złych charakterów będących kontrapunktem dla całej tej dobroci, którą znaleźć można na kartach powieści.
“Stasiek, jeszcze chwilkę” to bardzo udana książka, wzbudzająca w czytelniku wiele emocji – radość, smutek, złość, trochę zazdrości – będąca idealną odpowiedzią na otaczające nas zewsząd złe informacje i tragedie. Jeśli szukacie czegoś, co pozwoli Wam zarówno się pośmiać, ale też wzruszyć, śmiało sięgajcie po historię stworzoną przez Małgorzatę Zielaskiewicz.
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Format: 135×202 mm
Cena okładkowa: 49,99 zł
ISBN: 978-83-68005-83-7
Liczba stron: 320
Projekt okładki/Ilustrator: Magdalena Babińska
ISBN audiobook: 978-83-68005-85-1
Lektor audiobooka: Adrianna Biedrzyńska
Cena regularna audiobooka: 44,99 zł
ISBN ebook: 978-83-68005-84-4
Cena regularna ebooka: 44,99 z
Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.



