Przejdź do treści
Gavran
⌕
RECENZJEURBAN FANTASY

„Pirania duszy” – Klaudia Zacharska – recenzja

WereWolf
· 4 min czytania
1
"Pirania duszy" - Klaudia Zacharska - recenzja

Recenzja: "Pirania duszy" - Klaudia Zacharska„Pirania duszy” to pierwszy tom młodzieżowego cyklu urban fantasy „Latarenki”. Za książkę autorstwa Klaudii Zacharskiej odpowiada Wydawnictwo Mięta.

Nastoletnie Pola i River mieszkają w małym mieście o nazwie Sepia. Z początkiem nowego roku szkolnego do ich klasy dołącza Maja. Dziewczynki szybko zaprzyjaźniają się z nową koleżanką i zaczynają tworzyć zgraną paczkę. Nie wiedzą jednak, że Maja skrywa pewną tajemnicę. Jednak, gdy niedługo potem River zaczynają dręczyć senne koszmary, nowa mieszkanka Sepii musi wyjawić swój sekret, by uratować przyjaciółkę spod mocy okropnej klątwy. Czy to jedyna ofiara zaklęcia i czy uda im się ocalić mieszkańców miasteczka przed przemianą w bezwolne marionetki?

Co prawda kategorię wiekową, dla której (teoretycznie) przeznaczona jest ta pozycja, opuściłam dawniej niż dawno, ale opis książki był na tyle zachęcający, że bez wahania zdecydowałam się na lekturę. I okazało się, że to był strzał w dziesiątkę!

Klaudia Zacharska zabiera swoich czytelników do małego, spokojnego miasta, w którym życie toczy się niespiesznym, ustalonym rytmem. Ale to tylko pozory, bo Sepia skrywa w sobie sporo tajemnic, np. niektórzy jej mieszkańcy mają magiczne moce, jednak nie wszyscy wykorzystują je w dobrych celach. Leśne ścieżki prowadzą tam w zaskakujące miejsca, w których ożywa to, co tylko damy sobie radę wymarzyć. Sepia to też miejsce pełne wyrozumiałości i akceptacji, pozwalające odnajdywać swoją drogę w życiu. Co prawda lokalny koloryt psuje pewne rodzeństwo, ale Latarenki nawet na nich znajdą sposób.

Gdybym wiedziała wcześniej, jako fanka serialu „Doktor Who”, jak istotną rolę dla książki „Pirania duszy” odgrywa ta produkcja, to sięgnęłabym po nią już w dniu premiery! Autorka w bardzo przyjemny i sprawny sposób wykorzystuje kultowy brytyjski serial – jedna z głównych bohaterek ma ksywkę nawiązującą do mojej ulubionej postaci, dziewczyny mają swoją TARDIS, a w zmaganiach, z jakimi muszą sobie radzić również dopatrzyłam się nawiązań do doktorowych perypetii. Cieszy mnie, że powstała nasza rodzima historia, która promuje Doktora wśród młodszych odbiorców.

Jednak „Pirania duszy” to książka głównie o sile przyjaźni. Gdy Maja zamieszkuje w Sepii jest mocno skryta w sobie i wycofana – życie niekoniecznie ją rozpieszczało. Ale dzięki River i Poli nabiera pewności siebie, otwiera się na innych i pozwala rozwijać się swoim umiejętnościom magicznym. W grupie Latarenki są w stanie odciągnąć znacznie więcej, niż gdyby walczyły z przeciwnikiem w pojedynkę. Ich przyjaźń, choć trwa stosunkowo krótko, nie rozpada się po pierwszej sprzeczce czy niepowodzeniu. Nastolatki zawsze szukają rozwiązania, nie powodu do kłótni i obrażania się na siebie nawzajem. Równie przyjemnym w lekturze elementem powieści jest fakt, iż Klaudia Zacharska skupiła jego fabułę w „realnym” świecie. W dzisiejszych czasach, pełnych Internetu i social mediów, w którym ludzie spędzają godziny i dnie przed ekranami komputerów lub smartfonów, cieszy mnie, że są autorki i autorzy pokazujący inne możliwości i zachęcający do wyjścia z domu.

„Pirania duszy” napisana jest lekkim stylem, łatwym w odbiorze, ale z pewnością nie infantylnym. Całość wolna jest od brutalnych scen przemocy, ale pojawiają się w niej momenty, przy których można poczuć trochę trzymającego w napięciu strachu. Nie brakuje tu emocji, zarówno tych radosnych, jak i tych leżących po przeciwnej stronie skali. Tak jak w życiu: raz jest wesoło, raz niekoniecznie. Klaudia Zacharska nie zakłamuje rzeczywistości i nie tworzy cukierkowego świata, w którym wszystko zawsze jest dobrze.

Dodatkowym atutem wydania książki są ilustracje Pauliny Walachowskiej. Po pierwsze, wiernie oddają przedstawione wydarzenia, po drugie, wszystkie grafiki zawarte w książce są kolorowe. Co jest, moim zdaniem, rozwiązaniem przykuwającym uwagę nie tylko młodego czytelnika.

„Pirania duszy” jest moim zdaniem bardzo udanym otwarciem cyklu o Latarenkach. Mimo że nie jestem grupą docelową, świetnie bawiłam się w trakcie lektury i mam ochotę sięgnąć po więcej. Jeśli szukacie ciekawej fantastyki dla młodszego czytelnika, ta powieść nie powinna Was rozczarować.

PODOBAŁ SIĘ TEKST?

Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.

1

Warto przeczytać

WSZYSTKIE KSIĄŻKI →