„Złuda” spod pióra Agaty Kunderman to drugi tom serii o aspirant Anicie Starskiej i prokuratorze Feliksie Niemiłko. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Initium.
Jak to w thrillerach bywa, wszystko zaczyna się niepozornie, od zaginięcia młodej matki i żony, Malwiny Ratajczyk. Policja nie ma pewności, czy kobieta padła ofiarą przestępstwa, czy jednak odeszła od bliskich z własnej woli. Jednak głębsza analiza sprawy oraz inne zaginięcia sprawiają, że śledczy z Lądka-Zdroju mają pewne podstawy, by podejrzewać udział osób trzecich. Aspirant Anita Starska ze wsparciem prokuratora Feliksa Niemiłki musi rozwiązać kolejną sprawę kryminalną, a zadania nie ułatwia im lokalna legenda o tajemniczym Wędrowcu, który ponoć znów wyruszył na szlaki Kotliny Kłodzkiej, zaś jego zamiary dalekie są od przyjaznych.
Czytając „Wody czerwone”, pierwszy tom, w którym spotkać możemy Anitę i Feliksa, bardzo polubiłam główną bohaterkę, a po zakończeniu lektury miałam nadzieję, że ta dwójka wkrótce powróci. Tak też się stało, i w dniu premiery mogłam zapoznać się z kolejną książką Agaty Kunderman.
W swojej najnowszej powieści autorka porusza nie tylko wątek kryminalny, gdyż po raz kolejny wplata w opowiadaną przez siebie historię elementy dotyczące istotnych problemów społecznych. Pierwszym z nich jest radzenie sobie ze śmiertelną chorobą bliskiej osoby i świadomością, że wspólnych dni pozostało już bardzo mało, oraz umiejętnością, a raczej koniecznością pogodzenia tego stanu z codziennym życiem. Kolejnym z ważnych tematów, jakie zawiera w sobie „Złuda”, jest ten dotyczący niechcianej ciąży, depresji poporodowej, niezrozumienia przez rodzinę, nieczystej walki o opiekę nad dzieckiem oraz faktu, jak ogromny wpływ na nasze dorosłe życie ma to, czego doświadczyliśmy w dzieciństwie. Agata Kunderman umiejętnie łączy ze sobą wszystkie składowe, tworząc spójną i logiczną całość.
Lubię, gdy pisarze w swoich książkach wykorzystują lokalny folklor. „Złuda” sięga po legendę o tajemniczym Wędrowcu, który, w zależności od wersji, albo pomaga potrzebującym turystom, albo, wręcz przeciwnie, sprowadza na nich śmierć. Jeśli pogrzebiecie w internetowych wyszukiwaniach, znajdziecie coś więcej na ten temat. Agata Kunderman podążyła w tym drugim kierunku, pozwalając, by owa postać wzbudzała lęk w bohaterach jej powieści.
„Złuda” ma narrację prowadzoną z kilku perspektyw. Wydarzenia poznajemy zarówno dzięki głównym śledczym – Starskiej i Niemiłce – ale także swoją historię opowiada nam Malwina Ratajczyk. Dzięki temu zabiegowi czytelnik ma większy wgląd w powody, jakie stoją za jej zachowaniem, oraz może szerzej spojrzeć na jej osobę.
„Złuda” napisana jest przyjemnym rytmem, który wciąga w fabułę i pozwala poczuć ten mroczny klimat, jaki niesie ze sobą kryminalne śledztwo, a także ten, który można poczuć na trasach Kotliny Kłodzkiej, jeśli nie zachowa się rozwagi i nie będzie pilnować swojego bezpieczeństwa. Bo zagrożenie najczęściej przychodzi z najmniej spodziewanej strony, o czym w swojej powieści przypomina nam autorka.
Jak już wspominałam, polubiłam aspirant Anitę Starską, i „Złuda” nie zmieniła mojego stosunku do jej osoby. Młoda policjantka jest bardzo ambitna i oddana swojej pracy, mimo że musi łączyć ją z opieką nad śmiertelnie chorym ojcem. Jej postać wzbudza wiele emocji – sympatię, chęć kibicowania jej zawodowym oraz sercowym wyzwaniom, ale także współczucie, gdyż życie nie żałowało jej przykrych doświadczeń. Również prokurator Feliks Niemiłko nabrał pozytywnych cech, w myśl powiedzenia, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Aczkolwiek wciąż skrywa tajemnice, które mogą uczynić go głównym podejrzanym.
Chociaż finał śledztwa nie okazał się dla mnie wielkim zaskoczeniem i dość szybko zorientowałam się, kto jest sprawcą zbrodni, w żadnym wypadku nie odebrało mi to przyjemności z lektury. Lubię historie z cięższym klimatem, które w swojej treści zahaczają o skomplikowane meandry ludzkiego umysłu oraz takie, które poruszają tematy ważne dla nas wszystkich – jak właśnie zdrowie psychiczne – niosące za sobą przekaz zmuszający do refleksji.
„Złuda” jest udaną kontynuacją serii o aspirant Anicie Starskiej i prokuratorze Feliksie Niemiłce. Autorka pokazuje, że nie brakuje jej pomysłów na fabułę i potrafi wpisać ją w lokalny koloryt Lądka-Zdroju. Mam nadzieję, że Agata Kunderman zabierze nas jeszcze w te tereny i pozwoli ponownie spotkać się z bohaterami.
Seria: Aspirant Anita Starska i prokurator Feliks Niemiłko
Tom: 2
Autor: Agata Kunderman
Wydawnictwo: Initium
Oprawa: miękka
Ilość stron: 480
ISBN: 9788368205107
Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.



