„Adaptacje literatury. Ostatni Mohikanin” to graficzna odsłona klasyki autorstwa Jamesa Fenimoreʼa Coopera. Za publikację odpowiada wydawnictwo Egmont. „Ostatni Mohikanin” zabiera czytelnika do Północnej Ameryki drugiej połowy XVIII wieku.
Alicja i Kora Monoro zmierzają w odwiedziny do swojego ojca będącego dowódcą w Forcie William Henry. Po drodze spotykają wychowanego przez Indian białego mężczyznę zwanego Sokolim Okiem, któremu towarzyszą dwaj Mohikanie – Chingachgook i jego syn Unkas. Gdy kobiety zostają porwane, Sokole Oko wraz z kompanami rusza im na ratunek.
Kojarzycie ten charakterystyczny zapach kredowego papieru pokrytego farbą drukarską? Przyznaję, że dawno nie czułam go w swoim otoczeniu, gdyż ostatnimi czasy nie zdarzało mi się sięgać po komiksy i powieści graficzne. Ale „Ostatni Mohikanin” zmienił ten stan rzeczy.
Tytuł ten najbardziej kojarzę z filmem z lat 90. ubiegłego wieku, zaś jego książkowy pierwowzór nigdy nie trafił na moją czytelniczą listę. Dzięki wydawnictwu Egmont choć częściowo mogłam uzupełnić te braki.
Komiksowa adaptacja powieści, za której scenariusz odpowiada Marc Bourgne, natomiast rysunki wykonał rysownik Marcel Uderzo, to skondensowana wersja klasycznej powieści przygodowo-historycznej osadzonej w dziewiczych na ów czas plenerach Nowego Świata. Choć mająca przygodowy klimat, historia, którą na swoich kartach zawiera „Ostatni Mohikanin”, jest tragiczna, pełna brutalności i braku poszanowania rodzimych mieszkańców podbijanych terenów.
„Ostatni Mohikanin” bazuje na historii konfliktu brytyjsko-francuskiego oraz zaangażowanych weń indiańskich plemion. Głównym antagonistą tej opowieści jest Magua, zwany Chytrym Lisem, wódz Huronów, jednak ja osobiście nie znajduję bohaterów, których można byłoby uznać za pozytywnych. Wszystkie strony konfliktu wykazują niezdrowe upodobanie w zabijaniu przeciwników, zaś protekcjonalny stosunek przybyszów z Europy uzurpujących sobie prawo do przejęcia ziem wzbudza współcześnie, przynajmniej we mnie, mocny niesmak.
Jednocześnie stworzona przez Bourgne i Uderzo adaptacja doskonale oddaje atmosferę epoki, w jakiej osadzono fabułę. Grafiki, które znajdujemy na kartach opowieści, są dokładnie takie, jak moje wyobrażenia na temat owego okresu powstałe na podstawie innych powieści bądź filmów. Ciepła kolorystyka w odcieniach brązu i żółci, postacie odwzorowane wiarygodnie, choć nie w 100% idealnie. Prawdziwy klimat nieodkrytego jeszcze świata pełnego dzikiej natury i ludzi żyjących wedle innych zasad, niż te znane nam obecnie. Spójne dialogi i dynamiczne tempo narracji wciągają w losy sióstr Monoro, Sokolego Oka, Chingachgooka, Unkasa i Chytrego Lisa, a żywiołowo przedstawione sceny walk dodają realizmu.
Jak już wspomniałam, „Ostatni Mohikanin” w graficznej wersji jest zwięzły, z fabuły książki wyciągnięto najistotniejsze elementy. Z jednej strony ułatwia to odbiór, z drugiej, momentami miałam wrażenie, że przeskoki w historii są zbyt duże, aczkolwiek nie jest to jedyny element, który mocno zakłócałby lekturę i powodował dyskomfort bądź problem z przyswojeniem treści. To historia brutalna oraz smutna w swoim przekazie, przez co z pewnością skierowana jest do starszego odbiorcy.
„Ostatni Mohikanin” jest wciągającą, lecz smutną historią o podboju nowych ziem i bezpowrotnym przemijaniu tego, co trwało na danych terenach. Arogancja osadników z Europy splata się z poczuciem dumy rdzennych Indian zbyt ufnych, wręcz naiwnych, w stosunku do przybyszów. Graficzna wersja tej opowieści znakomicie oddaje klimat drugiej połowy XVIII wieku. „Ostatni Mohikanin” łączy w sobie fakty historyczne oraz fikcyjnie stworzonych bohaterów i wydarzenia. Mimo całego tragizmu fabuły, zawarte w niej wątki wciągają i zmuszają do refleksji.
Seria: ADAPTACJE LITERATURY
Scenarzysta: Marc Bourgne
Ilustrator: Marcel Uderzo
Tłumacz: Marek Puszczewicz
Oprawa: miękka
EAN: 9788328174030
Liczba stron: 48
Wymiary: 21.5×29.0cm
Data premiery: 22.01.2025
Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.



