Przejdź do treści
Gavran
⌕
RECENZJE

Recenzja: „W cieniu dnia” – Milena Wójtowicz

WereWolf
· 3 min czytania
Recenzja: "W cieniu dnia" - Milena Wójtowicz

Recenzja: "W cieniu dnia" - Milena Wójtowicz„W cieniu dnia” to drugi tom cyklu, który zapoczątkowało „W świetle nocy”. Książka autorstwa Mileny Wójtowicz ukazała się nakładem wydawnictwa SQN Imaginatio.

Jeśli komuś się wydaje, że (nie)życie wampira usłane jest różami, to nie może bardziej się mylić. Wbrew popkulturowej propagandzie po zwampirzeniu nie dostajesz milionowego przelewu na konto, a choć słońce cię nie zabije – a przynajmniej nie tak szybko – stojąc w jego blasku nie błyszczysz niczym wystawa u jubilera. Aśka coś o tym wie, bo nie dość, że sama dopiero co stała się krwiopijcą, to jeszcze ma pod opieką inne wampiry. Jakby jej kłopotów było mało, okoliczne wilkołaki zaczynają sprawiać problemy i trzeba szybko interweniować, nim konflikt przerodzi się w regularną wojnę. Dalej jest już tylko czupakabra aportujący kolejnych nienormatywnych, bojowe kimchi i wilkołacze lekcje WDŻ.

Świat brzeskich nienormatywnych, a zwłaszcza zajmującą się BHP strzygę Sabinkę Piechotę pokochałam od pierwszego wejrzenia. I chociaż to nie ona jest główną bohaterką tej historii, po książki Mileny Wójtowicz sięgam w ciemno, bo zawsze oznaczają wyśmienitą zabawę.

Tym, co wyróżnia stworzone przez autorkę opowieści jest ogromna dawka niebanalnego humoru oraz ciekawi bohaterowie. Bo choć na kartach powieści spotkać możemy strzygę, czupakabrę, wampiry czy wilkołaki, nie są one sztampową kalką z popkulturowych standardów. Aczkolwiek niektórzy przedstawiciele nienormatywnych gustują w literaturze parnej, wilgotnej, z dużą ilością futra i mięśni.

Jeśli zastanawialiście się kiedyś, na ile sposobów można wykorzystać koreańskie kimchi, to Milena Wójtowicz udowodni Wam, że o takim jego użyciu nawet nie pomyśleliście. Nowa pasja wampirzycy Werci pokazuje jasno, że duuuuża ilość przypraw może uratować (nie)życie.

Ale “W cieniu dnia” jest również powieścią z wątkami terapeutycznymi i to prawie bez udziału Piotrusia. Bohaterowie krok po kroku porządkują swoje traumy i dramy, dryfując w kierunku międzygatunkowego rozejmu. Co prawda sos czosnkowy nadal pozostaje w użyciu, ale coraz częściej w słusznej sprawie!

“W cieniu dnia” stanowi bezpośrednią kontynuację “W świetle nocy” – akcja osadzona jest miesiąc po wydarzeniach z pierwszego tomu – tak więc dobrze byłoby zacząć lekturę od pierwszej odsłony cyklu. A najlepiej zapoznać się wcześniej z “Post scriptum” i “Vice Versa”, aczkolwiek ta opcja nie jest już tak priorytetowa.

Trochę w tym tomie zabrakło mi pani Marysi i Ludmiły, bo komu nie przydałoby się magiczne oczyszczanie aury w rytmie wschodu słońca? Ewentualnie spętanie łańcuchem i zabawa w łowcę potworów. Każdemu jego por… znaczy dobra zabawa.

Bo tym właśnie była lektura “W cieniu dnia”. Nieustanną zabawą, od której ze śmiechu może rozboleć brzuch. Mam nadzieję, że to nie ostatnie spotkanie z brzeskimi nienormatywnymi. Osobiście przyjmę każdą dawkę tych historii i wątpię, by kiedykolwiek było mi mało.

Data wydania: 17/09/2025
Redakcja: Magdalena Świerczek-Gryboś
Format: 140 x 205 mm
Ilość stron: 304
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788383309460
Dostępne wersje: papierowa / ebook / audiobook
Cena detaliczna: 49,99 zł / ebook: 42,99 zł
Seria: W świetle nocy
Tom: 2

PODOBAŁ SIĘ TEKST?

Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.

Warto przeczytać

WSZYSTKIE KSIĄŻKI →