
Mavis Doriel Hay nie jest nazwiskiem szeroko rozpoznawalnym wśród miłośników kryminałów z okresu tzw. Złotej Ery powieści detektywistycznych. W przeciwieństwie do Agathy Christie czy Dorothy L. Sayers, jej twórczość pozostała w cieniu i obejmuje jedynie trzy powieści kryminalne. Jedną z nich jest Zabójczy Święty Mikołaj, która pierwotnie ukazała się w 1936 roku, a dziś powraca do czytelników dzięki wydawnictwu Zysk i S-ka. Powieść liczy 310 stron i jest wydana w miękkiej oprawie, co sprawia, że jest lekturą stosunkowo szybką i wygodną do przeczytania.
Zabójczy Święty Mikołaj to kryminał osadzony w typowym dla epoki schemacie – mamy tu wiejską posiadłość, świąteczne spotkanie rodzinne i oczywiście morderstwo. Gospodarz, Sir Oswald Melbury, kontrolujący i despotyczny patriarcha rodu, ginie w tajemniczych okolicznościach. Na miejscu zbrodni znajduje się strój Świętego Mikołaja, co sugeruje, że zabójstwo mogło być częścią większego planu lub mistyfikacji. Każdy z obecnych ma jakiś motyw, a dodatkowo w tle przewijają się kwestie spadku i zmiany testamentu.
Pod względem atmosfery książka dobrze oddaje ducha klasycznych angielskich kryminałów. Opisy są szczegółowe, a nastrój świątecznej intrygi buduje napięcie. Sama intryga wydaje się interesująca, jednak jej realizacja pozostawia sporo do życzenia.
Jednym z głównych problemów tej powieści jest nadmiar bohaterów. Już na początku otrzymujemy spis postaci, co może sugerować, że ich liczba będzie istotna dla fabuły. Niestety, wielu bohaterów nie wnosi nic istotnego do rozwoju intrygi, a niektórzy znikają w połowie książki, jakby autorka sama straciła nimi zainteresowanie. Trudno też jednoznacznie odróżnić niektóre postacie od siebie, co sprawia, że lektura staje się miejscami nużąca.
Kolejną kwestią jest sposób prowadzenia śledztwa. Wiele kluczowych informacji pojawia się w sposób mało naturalny – nie wynikają z logicznego dochodzenia, lecz z nagłych, niesprowokowanych wyznań postaci. Policja wydaje się działać nieporadnie, a istotne wskazówki bywają odkładane na bok lub pozostają niewykorzystane przez długi czas. Dodatkowo, narracja zmienia perspektywę – część wydarzeń poznajemy z dokumentów napisanych przez uczestników zdarzeń, co na początku wydaje się interesującym zabiegiem, ale później zostaje porzucone i wraca dopiero pod koniec książki.
Zakończenie powieści pozostawia pewien niedosyt. Choć sprawca zostaje wskazany, wiele wątków pozostaje nierozwiązanych. Przykładowo, motyw wykorzystania stroju Świętego Mikołaja do dokonania zbrodni nigdy nie zostaje w pełni wyjaśniony. Ostateczna ekspozycja winnego następuje w sposób nagły, bez większego napięcia i stopniowego odsłaniania prawdy, co czyni rozwiązanie mniej satysfakcjonującym.
Zabójczy Święty Mikołaj to przeciętny przedstawiciel klasycznych kryminałów. Ma interesujący punkt wyjścia i dobrze oddaje realia epoki, ale kuleje pod względem konstrukcji fabuły, sposobu prowadzenia śledztwa i nadmiaru postaci. Dla osób ceniących Złotą Erę kryminału może to być ciekawa pozycja z historycznego punktu widzenia, ale nie należy oczekiwać mistrzostwa w stylu Christie. To lekka, niezobowiązująca lektura na zimowy wieczór – jeśli czytelnik nie ma zbyt wygórowanych oczekiwań.
Autor: Hay, Mavis Doriel
Data wydania: 26.11.2024
Tłumaczenie: Ewa Horodyska
Wydawca: Zysk i S-ka
Liczba stron: 300
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8335-416-3
Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.



