Dallas ’63 – recenzja

Podoba się?

8 listopada 2011 roku na półki polskich księgarń trafiło “Dallas ’63”, najnowsza powieść Stephena Kinga, jednego z najbardziej znanych i poczytnych autorów literatury grozy.


O Stephenie Kingu słyszałam już dawno, lata przed tym, nim bliżej zainteresowałam się książkami z dziedziny fantastyki. Kilka lat, zafascynowana filmową adaptacją “Zielonej Mili” sięgnęłam po jej papierowy pierwowzór. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Kinga i, do czasu Dallas ’63, jedyne.
Aż przyszedł ten dzień, gdy w moje ręce trafiła blisko 870 stronicowa, najnowsza powieść autora.
Dallas ’63 przenosi czytelnika ze świata Ameryki Północnej a.d. 2011 do tej z przełomu lat 50. i 60. Przenosi nas do krainy rock’n’rolla, cadillaców wielkich niczym łodzie oraz wszechobecnego, błękitnego papierosowego dymu.
Głównym bohaterem powieści, jak i jej narratorem, jest Jake Epping, 35-letni nauczyciel angielskiego z lokalnego liceum w Lisbon Falls. Jake niedawno rozwiódł się z żoną i od tego czasu wiedzie samotne, spokojne życie. Aż do dnia, w którym zaprzyjaźniony właściciel pewnego baru z hamburgerami prosi go o odwiedziny. Epping nie wie, jak bardzo ta wizyta zmieni jego życie.
Albowiem właściciel baru, Al Templeton, na jego zapleczu odkrył przejście do 1958 roku i prosi Jake’a by ten wyruszył w podróż do przeszłości, by uratować prezydenta Johna Fitzgeralda Kennedy’ego. Nauczyciel, po krótkim wahaniu, zgadza się wyruszyć do Krainy Przeszłości. Po drodze do 22 listopada 1963 roku, dnia w którym zabito Kennedy’ego, postanawia ocalić jeszcze kilka innych osób.
Dallas ’63 to historia o trudnych wyborach, odpowiedzialności za nie, wspaniałej miłości oraz poświęceniu. O wyborze między dobrem a złem. A może – mniejszym złem.
King zręcznie łączy w swej książce elementy thrillera, romansu, powieści historycznej czy historii szpiegowskiej. Fantastyki jest tu naprawdę niewiele – podróż w czasie i Człowiek z pewną Kartką.
Powieść wciąga od pierwszych stron. Ostatnio rzadko mi się zdarza bym czytała coś z aż takim zainteresowaniem. Nie mogłam doczekać się tego, co dalej spotka bohaterów. A wszystko to dlatego, że wątki nie są przewidywalne, nigdy nie wiadomo, co trafi się za rogiem. Książka nie nuży, treść w odpowiednich momentach przyśpiesza, zwalnia i znów przyśpiesza. Trochę jak na górskiej kolejce, z tym wyjątkiem, iż wszystko tu przeprowadzono płynnie. Nie ma się wrażenia nagłego przeskoku.
Bohaterowie przedstawieni są w sposób realistyczny. Jake Epping to nie żaden super bohater, lecz zwykły trzydziestokilkulatek, który musi odnaleźć się w nowym dla siebie otoczeniu. To człowiek z krwi i kości – męczy się, bywa głodny czy chory. Dane jest mu się zakochać, ale też być bliskim śmierci.
Pozostałe postacie, pojawiające się w powieści, to również normalni, niemal namacalni ludzie. Ze swoimi radościami i smutkami.
Pierwszy raz od dawna zdarzyło mi się, iż przeczytałam nawet posłowie. A zwykle omijam ten element książek. Z Dallas ’63 było inaczej, co samo przez się świadczy na korzyść książki.
I tak samo, po raz pierwszy o dłuższego czasu, jednocześnie byłam zadowolona z przeczytania książki, jak i smutna, że to już koniec.
Ale żeby nie było za słodko, książka ma też parę wad.
Jeśli ktoś jest na bakier z historią, a zwłaszcza tą Ameryki Północnej i bliższymi szczegółami zamachu na JFK, może poczuć się trochę zagubiony. Poza tym autor operuje trochę za dużą ilością nazwisk. Przy takiej ilości stron trudno spamiętać taką mnogość.
I zostaje ostatnia wada. Taka techniczna. Najnowsza powieść Kinga, ze swoimi blisko 900 stronami jest strasznie nieporęczna. Trudno schować ją w torebce i zabrać w podróż. A najwygodniej czyta się jedynie rozłożona na stole. Może to i najzdrowiej, ale jak mało przytulnie.
Na koniec taka mała ciekawostka.

Jeszcze w sierpniu 2011 roku, nim książka trafiła na półki księgarń, ogłoszono, że Dallas ’63 trafi na duże ekrany. Stephen King został mianowany jednym z producentów wykonawczych. Zdjęcia do filmu zostały zaplanowane na jesień 2012 roku. Premiera planowana jest na rok 2013.
Przyznam szczerze, że z chęcią wybiorę się do kina.

Tak oto z całego serca mogę polecić Dallas ’63. Mimo że niewiele tu fantastyki, co może nie spodobać się jej fanom, w moim przypadku powieść pozostanie na długo w pamięci i zajmie miejsce na górnej półce regału. Taka moja prywatna Półka Chwały.

Tytuł: Dallas ’63
ISBN: 978-83-7648-967-4
Tytuł oryginału: 11/22/63
Data wydania: 08.11.2011
Format: 142mm x 202mm
Liczba stron: 864
Cena detaliczna: 49,00 zł

 

Dziękujemy wydawnictwu Prószyński i S-ka za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze