Czytelnicze podsumowanie 2023 roku według WereWolf

Podoba się?

Czytelnicze podsumowanie 2023Rok 2023 dobiegł końca, a więc, jak to już jest naszą tradycją, przychodzimy do Was z podsumowaniem.

Ubiegły rok to rekordowa jak dla mnie liczba 107 książek, które udało mi się poznać. W 2023 wydarzyło się też pod tym względem coś, przed czym wzbraniałam się od lat z całą mocą. Mianowicie polubiłam się z audiobookami i to, między innymi, dzięki nim na moim czytelniczym koncie pojawił się trzycyfrowy wynik.

Wśród tych wszystkich pozycji dominowała różnego rodzaju fantastyka, lecz nie zabrakło również mniej lub bardziej komediowych kryminałów, thrillerów czy powieści obyczajowych. Trafił się nawet jeden czy dwa romanse, co niechybnie oznacza, że się starzeję, gdyż to zawsze był gatunek, który omijałam łukiem szerszym niż szerszy.

Nie będę zawracać Wam głowy wyborem powieści 2023, które uznałabym za najgorsze, gdyż, jak wiadomo, gusta są różne. Dwa, nie było też takiej książki, jaką nazwałabym kompletną klapą. Każda miała swoje plusy i minusy, a z biegiem lat chyba już nauczyłam się dobierać lektury tak, by nie czuć rozczarowania. Oczywiście powieść mogła okazać się inna, niż się spodziewałam, jednak w 2023 czytelnicze porażki mi się nie trafiły.

Zamiast tego chcę Wam przedstawić kilka pozycji, które na dłużej zapadły w moje serduszko.

Rok 2023 był dla mnie pierwszym spotkaniem z twórczością Michała Gołkowskiego i padło na cykl „Komornik” oraz jego kontynuację „Arenę dłużników”. Wydane przez Fabrykę Słów historie o Ezekielu Siódmym, zwanym Zekiem zmagającym się w postapokaliptycznym świecie z anielskimi istotami o charakterach rodem z najgłębszych czeluści piekła, to wciągające połączenie fantasy, bijatyki i specyficznego humoru (co prawda często takiego niezbyt wysokich lotów, ale nie ma to jak na stare lata powspominać czasy gimnazjum). Jeśli nie rażą Was obrazoburcze opowieści, śmiało sięgajcie po „Komornika”.

Na tej liście nie mogło zabraknąć powieści wydawanych przez wydawnictwo SQN. Fantastyczno fantastyczne „Dzień nastania nocy”, antologia „Cztery pory magii”, „Pokrzywa i kość” oraz „Wypieki defensywne” od T.Kingfisher, „Katia. Cmentarne Love Story” czy bardziej kryminalne od Juana Gómez-Jurado, czyli „Reina Roja. Czerwona Królowa” oraz cały cykl o Antonii Scott, „Tobie się uda” umilały mi wieczory i treningi z książką. Po twórczość Anety Jadowskiej, Mileny Wójtowicz sięgam zawsze chętnie i bez obaw, ale równie chętnie kuszą mnie proponowane przez wydawnictwo nowości, gdyż najczęściej są tym, czego mi czytelniczo potrzeba.

Jeśli chodzi o fantastykę, z czystym sercem mogę polecić Wam również wydany przez wydawnictwo Initium pierwszy tom cyklu „Ostrze Erkal” autorstwa Grzegorza Wielgusa noszący tytuł „Pieśń pustyni”. To pełne przygód i ciekawie skonstruowanych bohaterów fantasy, którego autor mocno przyłożył się do ukazania Czytelnikowi świata, w którym dzieje się akcja. Tom drugi już w produkcji!

Cykl „Między światami” od wydawnictwa Spisek pisarzy, spod pióra Katarzyny Wierzbickiej doczekał się finału w postaci książki „Z magią jej do twarzy”, ale coś czuję, że to jeszcze nie koniec spotkań z tymi bohaterami. Fabryka Słów wypuściła kolejny tom cyklu „Ukryte dziedzictwo” mojej ulubionej Ilony Andrews i „Pożoga” doskonale wpisuje się w klimat poprzednich części.

Jeśli zaś chodzi o inne gatunki, w minionym roku wciągnęłam niemal jedną po drugiej osiem części cyklu „Siedem sióstr” autorstwa Lucindy Riley wydanego przez wydawnictwo Albatros. Historie młodych kobiet i ich przybranego ojca to obyczajowe opowieści o odnajdywaniu siebie i swojego miejsca na świecie, miłości, stracie oraz lekcje otwartości na to co nowe i nieznane.

Natomiast powieść „Carrie Soto powraca” od wydawnictwa Czwarta Strona po raz kolejny udowodniła mi, że nie bez powodu lubię twórczość Taylor Jenkins Reid. Jeśli lubicie historie z tenisem w tle, to lektura dla Was.

Na mojej czytelniczej liście nie zabrakło też komedii kryminalnych, z których „Zawsze coś”, trzeci tom przygód Tereski Trawnej, wywoływał salwy śmiechu. Marta Kisiel i wydawnictwo Mięta wiedzą, czym skusić Czytelników.

Powyższe pozycje to tylko krótki wyrywek tego, co przeczytałam i wysłuchałam w minionym 2023 roku. Tak naprawdę większość tych książek powinna znaleźć się w tym podsumowaniu, ale wtedy miałoby milion stron i nikomu nie chciałoby się go czytać. Mam nadzieję, że ten nowy, 2024 roku, pod względem czytelniczym będzie równie udany, czego życze Wam i sobie.

Zobacz jak wyglądał 2023 rok wg Paszczaka

A tu znajdziesz podsumowanie Sophie

Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze