Przejdź do treści
Gavran
⌕
RECENZJEKRYMINAŁ

Recenzja: „Jeśli dziś sobota, to mamy morderstwo” – Marta Matyszczak

WereWolf
· 4 min czytania
Recenzja: "Jeśli dziś sobota, to mamy morderstwo" - Marta Matyszczak

Recenzja: "Jeśli dziś sobota, to mamy morderstwo" - Marta Matyszczak„Jeśli dziś sobota, to mamy morderstwo” spod pióra Marty Matyszczak to pierwszy tom nowego cyklu „Wakacje z mordercą”. Za książkę odpowiada Wydawnictwo W.A.B.

Roma, Kama, Mikołaj i Bolek trafiają do malowniczego Sasina. Wakacje nad polskim morzem, dodatkowo w pałacu, brzmią całkiem nieźle, prawda? Gdyby tylko nie fakt, że cała czwórka trafia tam w ramach nowatorskiego turnusu resocjalizacyjnego – weszli w konflikt z prawem (aczkolwiek osobiście niektórym dałabym medal a nie wyrok) i teraz będą pomagać seniorom z luksusowego katowickiego osiedla. Nikt z nich nie jest świadomy, jak bardzo ta wyprawa odmieni ich życia.

Recenzji książek Marty Matyszczak można znaleźć na naszej stronie więcej niż jedną. Od serii „Kryminałów pod psem” z kundelkiem Guciem w roli głównej, przez „Kryminały z pazurem”, w których kluczową rolę odgrywa kotka Burbur, po perypetie badającej zbrodnie podcasterki Rity Braun. Dzięki uprzejmości samej autorki ( jeszcze raz dziękuję) trafił w moje ręce pierwszy tom nowego cyklu „Wakacje z mordercą”. Brzmi intrygująco, prawda?

„Jeśli dziś sobota, to mamy morderstwo” zabiera nas w malownicze rejony nad polskim Bałtykiem, mianowicie w okolice Sasina. Wbrew obrazkom znanym z telewizji, szczególnie w szczycie sezonu wakacyjnego, miejsce to wolne jest od plażowiczów uprawiających parawaning i hord turystów żądnych… czegoś, choć na ogół sami nie wiedzą czego. Jednak Sasino nie jest wolne od morderstw. Już praktycznie pierwszego dnia pobytu goście pałacu dowiadują się o zbrodni, która miała miejsce całkiem niedaleko, wkrótce pojawiają się kolejne zwłoki, a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że jedna z seniorek będących pod opieką czwórki z wyrokami może zostać kolejną ofiarą. Marta Matyszczak sprawnie zacieśnia intrygę kryminalną, dorzucając do niej kolejne warstwy zwrotów akcji i nie pozwalając czytelnikowi na zbyt wiele chwil wytchnienia. Podejrzanych jest od groma i nawet lokalna policja zaczyna mieć już dość tej sprawy.

Nie będę ukrywać, że główny motyw fabuły – seniorzy rozwiązujący zagadkę kryminalną – mocno skojarzył mi się z „Czwartkowym Klubem Zbrodni” Richarda Osmana. W tytule również pojawia się dzień tygodnia, ale nie musicie się obawiać, że do Waszych rąk trafi kalka historii wymyślonej przez Brytyjczyka, gdyż Marta Matyszczak znalazła swój pomysł na kryminał. Dodatkowo wplotła w niego wątki lokalnych problemów mieszkańców gminy Choczewo. Powstająca w okolicy elektrownia atomowa budzi wiele kontrowersji oraz protestów, a jako mieszkanka miasta sąsiadującego z tym będącym kandydatem do drugiej lokalizacji muszę zgodzić się z autorką w jednym – mam mocno ograniczone zaufanie do tych, którzy mieliby ją budować i efektów ich pracy.

„Jeśli dziś sobota, to mamy morderstwo” jest również zestawem ciekawych bohaterów. Zarówno odczyniający pokutę skazańcy, wśród których akcja najbardziej skupia się wokół pisarki Romy, jak i najbardziej zaangażowani w rozwikłanie kryminalnej zagadki seniorzy stanowią intrygującą grupkę jednostek. Ci drudzy, wbrew pozorom, nie są zniedołężniali, choć oczywiście z racji wieku mają pewne ograniczenia zdrowotne, lecz całkiem zręcznie radzą sobie z sytuacją, w jakiej się znaleźli. Obie grupy poznają się nawzajem – co dla niektórych okazuje się mieć zaskakujące efekty – uczą się od siebie, aż w końcu zaprzyjaźniają. I to niekoniecznie na chwilę! Pałacowe charaktery uzupełnia lokalna komisarz Gertruda Florek, która, po pierwsze, odlicza już dni do emerytury i sprawa zabójstwa potrzebna jest jej do szczęścia niczym rybie siodło, po drugie, nie należy do jednostek dających sobie w kaszę dmuchać.

„Jeśli dziś sobota, to mamy morderstwo” ma w sobie sporą dawkę humoru. Marta Matyszczak, już standardowo dla swoich powieści, nie boi się wetknąć szpileczkę tu i tam ustami bohaterów prezentując swoje poglądy. Nie zabrakło także, chociaż mamy w ręku kryminał, zabawnych sytuacji. Nie musicie też obawiać się zbyt szczegółowych czy krwawych opisów zbrodni, autorka unika w pisanych przez siebie książkach tego typu elementów. Całość napisano lekkim i przyjemnym w odbiorze stylem, dzięki któremu historię czyta się naprawdę szybko.

„Jeśli dziś sobota, to mamy morderstwo” moim zdaniem, jest ciekawym otwarciem cyklu. Stworzeni przez autorkę bohaterowie dają dużo możliwości, a pewne wątki wciąż pozostały otwarte. Ja już czekam na zapowiedziany kolejny tom, czyli „Poniedziałek nie liczy się bez trupa”.

Liczba stron: 352
Format: 135 x 210
ISBN: 9788384491546
Okładka: miękka ze skrzydełkami

PODOBAŁ SIĘ TEKST?

Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.

Warto przeczytać

WSZYSTKIE KSIĄŻKI →