„Sfera Armilarna” jest już szóstym tomem cyklu „Oko Jelenia” autorstwa Andrzeja Pilipiuka. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Fabryka Słów.
Tym, od czego muszę zacząć jest informacja, że oryginalnie ten tom cyklu był finałową częścią, po której zmagania Heli, Staszka i Marka z przeszłością dobiegały końca. Dopiero po kilku latach autor zdecydował się stworzyć kontynuację. I ten fakt widać. Książka jest skonstruowana tak, by zamknąć rozpoczęte wątki, zaprowadzić podróżników w czasie tam, gdzie mieli trafić i pozwolić Czytelnikowi pożegnać się z nimi.
Helena, Stanisław i Marek od samego początku nie mieli łatwo w potyczce z XVI wiekiem oraz zadaniem, jakie przed nimi postawiono. O ile XIX-wiecznej szlachciance było łatwiej odnaleźć się w nowej rzeczywistości, to panowie potrzebowali zdecydowanie więcej czasu na dostosowanie się do zaistniałych okoliczności. Poradzili sobie z tym raz lepiej, raz gorzej, ale udało im się przetrwać.
“Sfera Armilarna” kontynuuje rozpoczęty w poprzednim tomie wątek tajemniczej grupy siepaczy czyhających na życie Heli. Co prawda Marek opuścił już lochy, jednak wbrew temu, co było mu obiecane ponownie znalazł się w mało komfortowej sytuacji, pod opieką nierozłącznych Sadka i Borysa. Były nauczyciel znów musi kombinować, jak uciec swoim stróżom, najlepiej w sposób, po którym już więcej go nie odnajdą. Jednakże również tym razem łatwiej powiedzieć niż zrobić.
Zaś Staszek angażuje się w pomoc gdańskiemu justycjariuszowi w rozwiązanie sprawy wilczych ogonów. Trup ścielił się gęsto i wiele lubianych postaci musiało pożegnać się z życiem w bardzo brutalny sposób.
Tak jak miało to miejsce w poprzednich odsłonach, także “Sfera Armilarna” napisana została z dbałością o szczegóły i klimat epoki, w jakiej rozgrywa się akcja. Andrzej Pilipiuk utrzymuje ten sam rytm i poziom, tak więc przejścia pomiędzy kolejnymi tomami są dla odbiorcy praktycznie niewyczuwalne.
Bardzo lubię jedną z finałowych scen tej części cyklu “Oko Jelenia”, gdy Marek w świetle błyskawicy widzi szpaler osób, które poznał podczas swej wyprawy w przeszłość. Przypomina mi tę z “Pani Jeziora”, w której przyjaciele składają do łodzi ciała Yennefer i Geralta i zdaje im się, że czują pomoc tych, którzy już odeszli.
“Sfera Armilarna” oryginalnie stanowiła dobre zakończenie kilkutomowej historii. W posłowie Pilipiuk opowiedział o swoich inspiracjach i pracy nad stworzeniem cyklu. Jednak czas pokazał, że to jednak nie ostatnie spotkanie z Helą, Markiem i Staszkiem, zaś przede mną teraz ostatni tom uzupełniający tę opowieść.
ISBN: 978-83-8375-140-5
Oprawa: broszurowa
Liczba stron: 421
Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.



