Przejdź do treści
Gavran
⌕
RECENZJE

Recenzja: „Srebrna Łania z Visby” – Andrzej Pilipiuk

WereWolf
· 3 min czytania
Recenzja: "Srebrna Łania z Visby" - Andrzej Pilipiuk

Recenzja: "Srebrna Łania z Visby" - Andrzej Pilipiuk„Srebrna Łania z Visby” to drugi tom cyklu „Oko Jelenia” autorstwa Andrzeja Pilipiuka. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Fabryka Słów.

Hela, Staszek i Marek wciąż znajdują się w XVI-wiecznej Norwegii i poszukują tajemniczego Oka Jelenia oraz alchemika Sebastiana. A przynajmniej takie mają wytyczne, bo sama realizacja zleconego zadania dość mocno zderza się z brutalną rzeczywistością, jaką serwuje im kraina, w której się znaleźli. Dla przybyszów z XXI wieku – Marka i Staszka – atmosfera jest tym bardziej niegościnna, gdyż wciąż trudno im odnaleźć się w świecie pozbawionym technologicznych udogodnień. Trochę lepiej radzi sobie Hela, aczkolwiek autor postanowił nie oszczędzać dziewczyny, zrzucając na jej barki wszelkie tragedie mogące spotkać młodą kobietę. Jednak wiara oraz wsparcie ze strony towarzyszy pomaga nastolatce uporać się z krzywdami, jakie ją spotykały.

„Srebrna Łania z Visby”, tak jak pierwszy tom cyklu, ma swoje specyficzne, dość wolne tempo i jedynie końcowe strony historii nabierają prawdziwej dynamiki. Jednak nie oznacza to, że książka napisana przez Andrzeja Pilipiuka jest nudna i nieciekawa. Moim zdaniem wręcz przeciwnie. Autor od samego początku dba, by jak najbardziej wiarygodnie przedstawić czytelnikowi realia życia w XVI-wiecznym północnym kraju. Oczywiście musimy uwzględnić fakt, że w swoją opowieść wplótł kosmitów, podróże w czasie i apokalipsę, co nieco zaburza ówczesne standardy, jednak, pomijając ten element, podczas lektury możemy dowiedzieć się sporo o tamtej epoce. Przyznaję, że lubię, gdy powieści – zwłaszcza te dziejące się w przeszłości – są dopracowane pod względem tła historycznego i realnie oddają klimat czasów, w których osadzono fabułę.

Ciekawym wątkiem jest również możliwość obserwacji, jak pochodzący z przyszłości bohaterowie radzą sobie w niesprzyjających im okolicznościach. Staszek i Marek , oprócz realizacji głównego zadania, ciągle próbują wymyślić sposób na zdobycie środków finansowych, a szukają go starając się odtworzyć znane sobie technologiczne zdobycze. Jak nie trudno się domyślić, większość ich starań nie ma szans na sukces, ale panowie mimo wszystko się nie poddają. Znacznie lepiej radzi sobie Hela, która urodziła się w czasach bliższych tym, w których się znaleźli, i mimo swojego szlacheckiego pochodzenia, zdecydowanie łatwiej przychodzi jej codzienne życie oraz zwyczajne obowiązki. I, tak jak już wspomniałam w recenzji części pierwszej, Pilipiuk również tu przypomina, ile umiejętności poniekąd straciliśmy przez rozwój techniki. Oczywiście nie zapomina o tym, ile zyskaliśmy, szczególnie w kwestiach medycyny i jej współczesnych możliwości.

Główni bohaterowie nie ulegają większym przemianom. To wciąż najstarszy z nich, Marek, uznawany jest za przywódcę i największy autorytet, aczkolwiek tym razem to wiedza i umiejętności młodej szlachcianki okazują się być równie pomocne, co przybyszów z XXI wieku. Czasami jednak miałam trochę dość tych filozoficznych dysput Staszka i Marka, tym bardziej, jeśli sprowadzały się one do klimatów „kiedyś to było, teraz to nie jest”.

„Srebrna Łania z Visby” stanowi udaną i utrzymaną w podobnym tonie co poprzedniczka kontynuację cyklu. Historia zyskuje nowe smaczki, Andrzej Pilipiuk rozwija kilku bohaterów, którzy do tej pory znajdowali się na dalszym planie oraz wrzuca do swej opowieści trochę zaskakujących czytelnika niespodzianek. Teraz pora na tom trzeci.

Cykl: Oko Jelenia
Tom: 2
ISBN: 978-83-8375-136-8
Oprawa: broszurowa
Liczba stron: 368

PODOBAŁ SIĘ TEKST?

Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.

Warto przeczytać

WSZYSTKIE KSIĄŻKI →