Przejdź do treści
Gavran
⌕
RECENZJE

Recenzja: „Triumf lisa Reinicke” – Andrzej Pilipiuk

WereWolf
· 3 min czytania
Recenzja: „Triumf lisa Reinicke” - Andrzej Pilipiuk

Recenzja: „Triumf lisa Reinicke” - Andrzej Pilipiuk„Triumf lisa Reinicke” to już piąty tom cyklu „Oko Jelenia”, w którym Andrzej Pilipiuk zabiera Czytelników do XVI-wiecznego świata. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Fabryka Słów.

Trójka podróżników w czasie znów znalazła się w jednym miejscu, a dodatkowo wreszcie na polskiej ziemi. Niestety, ich spokój nie trwa zbyt długo, gdyż Marek trafia do lochu, zaś życie Heli po raz kolejny jest zagrożone. Zamaskowani sprawcy urządzają w mieście rzeź za rzezią, pozostawiając po sobie wyłącznie wilcze ogony przyszpilone do ściany.

Życie w XVI wieku nie należy do łatwych, zwłaszcza gdy jest się kobietą. To te czasy, w których przypisywano im jedynie rolę poddanych mężczyznom i cały ten schemat Andrzej Pilipiuk prezentuje w swoim cyklu. Z jednej strony jest to poniekąd denerwujące, z innej natomiast należy pamiętać, w jakiej epoce osadzono fabułę powieści. Aczkolwiek jestem zdania, że pewne komentarze z ust Marka czy Stanisława nie musiały padać, wszak panowie pochodzą z XXI wieku i nie powinni mieć problemu z równouprawnieniem. Do braku wygód, leków czy technologii mieli już czas przywyknąć, więc i narzekania powinny odejść w kąt.

„Triumf lisa Reinicke” zmienia dynamikę zaprezentowanej przez autora historii. Odnalezienie tajemniczego artefaktu, jakim jest Oko Jelenia schodzi na dalszy plan, a wręcz praktycznie zostanie zapomniane. Nadzorująca podróżników łasica Ina też nie spieszy się z pojawieniem, a trójka przyjaciół zmuszona jest już całkowicie polegać na swojej wiedzy, pomysłowości oraz wsparciu ludzi, których dane było im spotkać na swojej drodze.

Interesującą postacią, która pojawia się w tym tomie jest gdański justycjariusz Grzegorz Gerhard Grot. Za wszelką cenę chce złapać osoby siejące zamęt w jego mieście i nie waha się przy tym korzystać z metody kija i marchewki – długa sesja tortur, a po niej ciepła kąpiel i czyste ubranie dla ofiary. Brzmi kusząco, nieprawdaż. Mimo kontrowersyjnych metod jest spostrzegawczy, uparty i skuteczny a także sprawiedliwy. Oczywiście w kategoriach XVI-wiecznej sprawiedliwości.

„Triumf lisa Reinicke” daje Czytelnikowi więcej intensywnych scen akcji. Bohaterowie wielokrotnie muszą walczyć o swoje życie wykorzystując przy tym refleks, siłę mięśni i nabyte umiejętności w posługiwaniu się bronią białą. Andrzej Pilipiuk wciąż dba o jak najbardziej wiarygodne ukazanie zarówno otaczającego Helę, Staszka i Marka krajobrazu, ale również codziennego życia ówczesnych mieszkańców miasta. Ich codzienność, rozrywki, radości i obawy znajdują swoje miejsce na kartach cyklu „Oko Jelenia”.

„Triumf lisa Reinicke” wpisuje się w klimat i rytm poprzednich części cyklu. Bohaterowie nie mogą liczyć na chwilę oddechu, a polityczne spiski zaciskają się wokół nich nieubłaganie i bez litości. Lektury tego tomu nie mogę uznać za stratę czasu.

ISBN: 978-83-8375-139-9
Oprawa: broszurowa
Liczba stron: 440

PODOBAŁ SIĘ TEKST?

Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.

Warto przeczytać

WSZYSTKIE KSIĄŻKI →