Przejdź do treści
Gavran
⌕
RECENZJE

Recenzja: „Sowie Zwierciadło” – Andrzej Pilipiuk

WereWolf
· 3 min czytania
Recenzja: "Sowie Zwierciadło" - Andrzej Pilipiuk

Recenzja: "Sowie Zwierciadło" - Andrzej Pilipiuk„Sowie Zwierciadło” spod pióra Andrzeja Pilipiuka jest siódmym tomem cyklu „Oko Jelenia”. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Fabryka Słów.

Ten tom serii powstał kilka lat po „Sferze Armilarnej”, która pierwotnie była zakończeniem historii Heleny, Stanisława i Marka. Jednak okazało się, że autor nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i do rąk czytelników trafił tom siódmy. Poprzednia część zostawiała furtkę na kontynuację opowieści, tak więc Pilipiuk zdecydował się z niej skorzystać. Czy słusznie?

„Sowie Zwierciadło” osadzone zostało w dwóch liniach czasowych. Jesienią 1864 roku, tuż po upadku Powstania Styczniowego, gdzie Staszek próbuje uratować Helę przed śmiercią z rąk carskich maruderów oraz współcześnie, kiedy to Marek musi zmagać się z zadaniem narzuconym mu już nie przez łasicę, lecz przez bogatego biznesmena o dość szemranych koneksjach.

Nie powiem, że nie ciekawiło mnie, co dalej stało się ze stworzonymi przez Andrzeja Pilipiuka bohaterami. Oczywiście zawsze można użyć własnej wyobraźni i pokierować ich dalszymi losami wedle własnego kaprysu, jednak moim zdaniem to już nie to samo. Jednak kontynuacje po latach bywają zgubne, tak więc z pewną obawą sięgałam po tę część cyklu, nawet uwzględniając fakt, iż w tym wydaniu czytelników nie czekała kilkuletnia przerwa.

Z pewnością podobało mi się rozdzielenie linii czasowych, jakie zastosował autor w tej odsłonie perypetii Heli, Marka i Staszka. Już w finałowym momencie wcześniejszego tomu bohaterowie zostali rozdzieleni – prawie każdy miał szansę wyboru dokąd chce trafić – i od tego punktu kontynuowana jest opowieść. Mimo kilku lat przerwy pomiędzy publikacją szóstego a siódmego tomu, „Sowie Zwierciadło” nie odbiega stylem i rytmem od całości „Oka Jelenia”. Szczególnie wątki prowadzone w 1864 roku równie szczegółowo uwzględniają aspekty ówczesnego życia – zmagania się z brakiem funduszów, politycznymi niepokojami, szarą codziennością i wszystkim tym, czym najczęściej martwią lub cieszą się ludzie niezależnie od epoki. Nie trudno wywnioskować, że nawet posiadając dzisiejszą standardową wiedzę, przybyszowi z XXI wieku nie jest łatwo odnaleźć się w XIX-wiecznej rzeczywistości i to nawet, jeśli uwzględnimy, iż jakiś czas spędził w jeszcze wcześniejszych czasach. A jeżeli jeszcze dodamy do tego, że większość planów i założeń, jakie poczynił Staszek rozmija się z toczącymi się wokół niego wydarzeniami i spotyka go więcej rozczarowań niż sukcesów, obraz tym bardziej nabiera mocno minorowych barw.

Wątek Marka natomiast jest lekko absurdalny. W jednej chwili dostaje zadnie z gatunku tych niemożliwych, a wszelki sprzeciw wiąże się z rychłą acz wcześniej bolesną śmiercią. Oczywiście nie będzie zaskoczeniem, iż wbrew pierwszym chwilom szoku były nauczyciel zabiera się do roboty. Pomaga mu przy tym motywacją  kijem i marchewką oraz wsparcie udzielone przez zleceniodawcę. Tu pojawia się kąsek dla fanów Roberta Storma, gdyż ten bohater opowiadań Andrzeja Pilipuka wkracza na karty powieści wraz ze swoim talentem do odnajdywania tego, co zagubiło się w piaskach przeszłości. Trochę irytowała mnie ta fala sukcesów Marka w wykonywaniu powierzonego zadania, gdyż jego efekt końcowy był łatwy do przewidzenia. Natomiast w historii Staszka nie zabrakło zaskoczeń i nieoczekiwanych zwrotów akcji.

Akcja jest tym, czego „Sowie Zwierciadło” ma w sobie całkiem sporą dawkę. Potyczki na szable, potyczki przy użyciu broni palnej, spektakularne ataki na konwoje oraz spiski sprawiają, że podczas lektury nie ma czasu na nudę. Pilipiuk dobrze wyważył momenty pełne emocji z tymi, które pozwalają czytelnikowi złapać oddech.

„Sowie Zwierciadło” wbrew moim obawom okazało się dobrze wpisywać w styl cyklu, nie odbiegając od jego dotychczasowego charakteru. Ciekawi mnie, czy autor nie skrywa w szufladzie pomysłu na ponowne spotkanie z Helą, Staszkiem i Markiem, gdyż wcale nie jest to opcja niemożliwa.

ISBN: 978-83-8375-141-2
Oprawa: broszurowa
Liczba stron: 492

PODOBAŁ SIĘ TEKST?

Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.

Warto przeczytać

WSZYSTKIE KSIĄŻKI →