Czytelnicze podsumowanie 2021 według WereWolf

Podoba się?

Kolejny dziwny rok dobiega końca i w związku z tym pora na czytelnicze podsumowania. Cóż, nie będę ukrywać, że pod względem liczby przeczytanych książek mijające dwanaście miesięcy wypada zdecydowanie gorzej niż lata poprzednie. Czytelniczy kryzys i inne zawirowania prywatne sprawiły, iż nie miałam tyle czasu oraz ochoty, by sięgać po lekturę. Ale spokojnie, coś udało się jednak przeczytać i spieszę Wam donieść, co podobało mi się najbardziej.

Wbrew temu, że znajdujemy się na stronie dotyczącej fantastyki, wśród przeczytanych przeze mnie ostatnio książek najwięcej było kryminałów. W różnej formie. Tych bardziej mrocznych, zmuszających do rozważań oraz tych lżejszych, komediowych, które sprawnie poprawiały mi swoją treścią humor.

Jeśli mowa o tych pierwszych, chciałabym zwrócić Waszą uwagę na serię autorstwa Izabeli Janiszewskiej o dziennikarce Larysie Luboń oraz komisarzu Bruno Wilczyńskim („Wrzask”, „Histeria”, „Amok). Wartka akcja, ciekawe postacie i pomysłowa fabuła sprawiły, że były to książki, które przeczytałam praktycznie jednym tchem. I choć po dziś dzień nie mogę wybaczyć autorce zakończenia, mimo wszystko będę polecać jej twórczość. Seria ma też dodatkowy plus – jest już skończona, więc nie musicie się obawiać czekania na kolejny tom.

Czytelnicze podsumowanie 2021

Pozostając w tych samych, znaczy, policyjnych klimatach moją uwagę zwróciła inna polska autorka – Agnieszka Jeż – i jej cykl o sierżant Wierze Jezierskiej. „Szaniec”, „Odpłata”, „Kto jest bez grzechu” to kolejne kryminalne wątki w otoczeniu pięknych mazurskich jezior. Trochę więcej psychoanalizy, przekąsu odnośnie współczesnego świata i tego, co dzieje się w naszym kraju, stanowi interesujące tło dla zbrodni. Główna bohaterka to nie Mary Sue, popełnia błędy i pod względem zawodowym wielu rzeczy jeszcze nie wie, co czyni ją tym bardziej wiarygodną. Choć mnie osobiście najbardziej w tej serii podoba się postać pani prokurator. Jeśli lubicie kryminały, sięgnijcie po te, bo naprawdę warto.

Czytelnicze podsumowanie 2021

Nie mogę nie wspomnieć o piątym tomie cyklu przygód Cormorana Strike’a. J.K. Rowling (pod pseudonimem  Robert Galbraith) w powieści „Niespokojna krew” porusza sprawę z 1974 roku. Przyznam, że lubię takie klimaty spraw z przeszłości. Nie bez powodu jednym z moich ulubionych seriali są po dziś dzień „Dowody zbrodni/Cold Case”. Corm i Robin muszą wyjaśnić okoliczności tajemniczego zaginięcia lekarki, która po wyjściu z pracy nigdy nie wróciła do domu. Wiele wątków, wiele tropów, ale który z nich jest tym właściwym? „Niespokojna krew” jest tą częścią cyklu, która na chwilę obecną podobała mi się najbardziej. Mam nadzieję, że już niedługo będziemy mogli zobaczyć jej telewizyjną wersję.

Czytelnicze podsumowanie 2021

Teraz pora przejść do czegoś zdecydowanie lżejszego, czyli komedii kryminalnych. Ostatnimi czasy nie brakuje ich na polskim (i nie tylko) rynku wydawniczym, a ja chętnie po nie sięgam.

Jeśli czytujecie polską fantastykę, na pewno kojarzycie Martę Kisiel. W tym roku lubiana  Ałtorka postanowiła rozszerzyć repertuar i wkroczyła na półki księgarń z innym gatunkiem. I znów radzi sobie w nim świetnie. Jej „Dywan z wkładką” oraz „Efekt Pandy”, czyli cykl o Teresce Trawnej, jest przyczyną mojego bólu brzucha. Ze śmiechu oczywiście! Kisiel bawi się językiem, fabułą i postaciami. Wykreowane przez nią historie są tak naturalne, chociaż czasami mocno zwariowane, że trudno pomyśleć, iż powstały wyłącznie w głowie pisarki. Ciekawe, ile w nich inspiracji autentycznymi wydarzeniami? Jeśli chcecie się pośmiać sięgajcie w ciemno. Nie zabrakło również fantastycznej części twórczości Marty Kisiel. Ten rok przyozdobiło spotkanie z książką „Małe Licho i babskie sprawki”.

Czytelnicze podsumowanie 2021

Wśród moich tegorocznych lektur znalazły się też komedie kryminalne autorstwa Marty Matyszczak – „Noc na blokowisku” i „Mamy morderstwo w Mikołajkach”, „Pamiętnik karła” Joanny Jodełki czy kolejne tomy przygód bibliotekarki-detektyw Matyldy Dominiczak spod pióra Olgi Rudnickiej – „Rączka rączkę myje” i „Na własną rękę”

Czytelnicze podsumowanie 2021

Rok 2021 to również częste spotkania z twórczością Anety Jadowskiej. Wzbogacone o kilka nowych tekstów wznowienie „Ropuszek”, kryminalny „Denat wieczorową porą” oraz „Szamański twist” były bardzo przyjemnymi dla ducha i oka lekturami w ten zwariowany czas ostatnich dwunastu miesięcy.

Mijający rok to również swego rodzaju czytelnicze pożegnania. Mam tu na myśli ostatni tom cyklu o Kate Daniels autorstwa Ilony Andrews. „Magia triumfuje” jest wspaniałym finałem po tak długiej przygodzie i choć w stworzonym przez ten duet pisarski uniwersum osadzonych zostało jeszcze kilka innych powieści, to właśnie Kate darzę największym sentymentem. Między innymi dzięki temu cyklowi powstał nasz Portal, a Wy możecie czytać recenzje i newsy, którymi się z Wami dzielimy. Na szczęście do książek zawsze można wrócić, by zrobić mniejszy lub większy rereading i tego się trzymajmy.

Czytelnicze podsumowanie 2021

A jak minął Wasz czytelniczy 2021 rok?

Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze