Przejdź do treści
Gavran
⌕
RECENZJE

Recenzja: “Szept ognia” – Paulina Hendel

WereWolf
· 4 min czytania
Recenzja: “Szept ognia” - Paulina Hendel

Recenzja: “Szept ognia” - Paulina Hendel“Szept ognia” to najnowsza powieść Pauliny Hendel. Za pierwszy tom cyklu “Szepty rodu Eld Veriani” odpowiada wydawnictwo Fabryka Słów.

Zoya Svikari ma 17 lat i właśnie została skazana na banicję. Niezadowoleni z zachowania dziewczyny rodzice postanowili odesłać ją do starszej siostry, by pod jej czujnym okiem zyskała więcej ogłady oczekiwanej po panience z dobrego domu. A przynajmniej tak brzmi oficjalna wersja wydarzeń, gdyż prawdziwy cel, w jakim dziewczyna znalazła się w siedzibie rodu Eld Veriani jest zdecydowanie mniej zgodny z konwenansami. Jednak nie byłoby opowieści, gdyby wszystko poszło zgodnie z planem. Gdy Zoya próbuje wykonać swoje tajne zadanie dochodzi do katastrofy, z której pamięta trawiące ją płomienie. W konsekwencji czego, jej umysł przestaje należeć tylko do niej, a życie wykonuje zwrot nie tylko o 180 stopni, ale też salto i piruet.

Nie będę ukrywać, nie jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Pauliny Hendel. Jednak jej najnowsza powieść zapowiadana była jako coś zupełnie nowego w dorobku autorki. Z doświadczenia wiedziałam, że Hendel nie ma litości dla swoich bohaterów, w związku z czym byłam ciekawa, co owo stwierdzenie odnośnie “Szeptu ognia” będzie oznaczało. Owszem, są czymś nowym, ale niekoniecznie pod względami, o których myślałam.

Smoki są ostatnio modne, nawet bardzo modne i również Paulina Hendel postanowiła wykorzystać ten motyw. Swoją drogą, ciekawi mnie, czy imię gadziego bohatera nowej powieści autorki było jakoś inspirowane serią, która rozgrzewa obecnie czytelnicze serca. Jednak “Szept ognia” nie jest historią, w której głównym bohaterem jest smok. U Pauliny Hendel pozostają nimi ludzie, ale bez obaw, nie jest przez to nudno. Wręcz przeciwnie.

“Szept ognia” zakwalifikować możemy jako typowe fantasy. Mamy tu krainę zwaną Obsydią, której istnieniu grozi niebezpieczeństwo, magię i magów, którzy (nie do końca) odeszli, tajemniczą Zaporę, za którą kryją się mordercze potwory. Wszystko przyprawiono motywem ucieczki, potyczek na miecze, młodzieńczej miłości oraz wyzwaniu na śmierć i życie, któremu podołać może jedynie trójka głównych bohaterów.

W pewnym sensie “Szept ognia” to również książka z gatunku “ona jedna i ich dwóch”. Na szczęście Paulina Hendel nie postanowiła pójść szlakiem taniej dramy spod znaku złamanych serc i kiczowatych wyznań. Co prawda, nie wszystko w tej uczuciowej sferze idzie bohaterom jak po maśle – tak to w życiu bywa – ale nie musicie obawiać się scen wywołujących ciarki żenady i chęć rzucenia książki… smokom na pożarcie.

Bardzo spodobała mi się główna bohaterka, Zoya. Mimo młodego wieku wiele już w życiu przeszła – wspomniałam, Paulina Hendel ewidentnie nie lubi, gdy egzystencja stworzonych przez nią postaci jest zbyt sielankowa – a w trakcie wydarzeń toczących się na kartach “Szeptu ognia” dowiaduje się, że spora część jej świata była kłamstwem. Jednocześnie zaczyna rozumieć, dlaczego nigdy nie była i nie miała szans zostać ukochanym dzieckiem swoich rodziców. Zoya jest twarda i szybko adaptuje się do nowych warunków. Mimo że często się boi, to lęk paraliżuje ją tylko chwilowo, następnie przechodzi do aktywnego działania, gotowa poświęcić wszystko dla tych, których darzy uczuciem. Jeśli zaś mowa o uczuciach mają one w najnowszej powieści autorki znaczącą rolę. Szczególnie istotna jest miłość w różnych odmianach. Nie tylko ta, która budzi się w skutek podszeptów serca, ale także ta w stosunku do rodzeństwa, kraju, przyjaciół i, a może zwłaszcza, siebie samej.

Paulina Hendel pod płaszczykiem opowieści fantasy porusza także ważne tematy. Takie jak odrzucenie, przemoc fizyczna czy psychiczna, wykorzystywanie, strach i wstyd oraz przymus przedkładania własnych pragnień nad dobro innych czy całego kraju. Solen, złoty chłopiec Obsydii, od małego przygotowywany do przejęcia odpowiedzialności za ród i istnienie swojego państwa musiał porzucić swoje marzenia. Kael staje przed wyborem, co jest ważniejsze – ojczysta ziemia, czy ledwo poznana dziewczyna. Zaś Zoya jest chodzącym przykładem, jak bardzo warto walczyć o siebie.

Żeby nie było tak ponuro, “Szept ognia” ma sobie również sporą dawkę humor. Wbrew temu, co zafundował jej los, Zoya ma w sobie sporą dawkę optymizmu i ciętego języka, a jej potyczki słowne z magiem Malakarem oraz kuzynami Solenem i Kaelem przyjemnie równoważą mroczną stronę historii. Całość napisano przyjemnym stylem, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę szybko.

“Szept ognia” stanowi ciekawe otwarcie cyklu i z chęcią sięgnę po jego kontynuację. Polubiłam stworzonych przez Paulinę Hendel bohaterów oraz świat. Zaś tytuł kolejnej części zapowiada, iż wiele niespodzianek jeszcze przed czytelnikami.

Cykl: Szepty rodu Eld Veriani
Tom: 1
ISBN: 978-83-8375-069-9
Oprawa: zintegrowana
Liczba stron: 400

PODOBAŁ SIĘ TEKST?

Zostaw serce albo podaj dalej - to pomaga bardziej, niż myślisz.

Warto przeczytać

WSZYSTKIE KSIĄŻKI →