Recenzja: „To nie jest kraj dla słabych magów” – Katarzyna Wierzbicka

Podoba się?

„To nie jest kraj dla słabych magów”„To nie jest kraj dla słabych magów” autorstwa Katarzyny Wierzbickiej stanowi drugi tom cyklu „Między światami”. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Spisek Pisarzy.

Od wydarzeń kończących „Tajne przez magiczne” nie minęło zbyt wiele czasu. Rany Agaty, przynajmniej te fizyczne, zdążyły się zagoić, jednak kobieta ma świadomość, że jej życie już nigdy nie wróci do dotychczasowej normalności. Zwłaszcza po tym, jak świat usłyszał o istnieniu obdarzonych mocą Iskier, a jej matka postanowiła ogłosić się ich królową. Niestety, nie wszystko poszło zgodnie z planem i zamiast pojednania na całym świecie dochodzi do brutalnych ataków na magicznych, pozbawiania ich wszelkich praw obywatelskich oraz więzienia w celu przeprowadzenia eksperymentów. Ci słabsi nie mają szans na obronę, natomiast protest ze strony tych silniejszych prowadzi jedynie do eskalacji konfliktu. Pośród tego chaosu pojawia się pogłoska o broni mogącej zabijać nieśmiertelne demony, a Agata ląduje w samym środku poszukiwań.

Pierwszy tom cyklu, czyli „Tajne przez magiczne” może nie należał do sielankowych historii, jednakże, biorąc pod uwagę, że spora jego część osadzona była w przedszkolu i dotyczyła jego podopiecznych, ilość krwawych scen była ograniczona. Natomiast w drugiej części Katarzyna Wierzbicka wykonała pod tym względem zwrot o sto osiemdziesiąt stopni. „To nie jest kraj dla słabych magów” niemal ocieka przemocą i brutalnością. Trup ściele się gęsto, a posoka chlapie na prawo i lewo. W każdej chwili należy spodziewać się ataku – czy to niemagicznych na Iskry bądź tych drugich szukających odwetu na ludziach. Do wszystkiego swoją porcję przemocy dokładają wewnętrzne polityczne intrygi osób chętnych do zdobycia władzy. Przyznaję, że aż tak drastyczna zmiana mocno mnie zaskoczyła, szczególnie iż pierwszy tom historii miał w sobie pewną dozę humoru, który skutecznie rozładowywał napięcie. W tej części takich elementów nie znajdziemy zbyt wiele, cały wydźwięk opowieści został diametralnie zmieniony. Rozumiem, że cykl ewoluuje, a autorka dla stworzonych przez siebie bohaterów wymyśliła inne niż sielankowe losy, jednak nie jestem pewna, czy taka zmiana mi odpowiada.

Agata, główna bohaterka cyklu „Między światami”, musi zmagać się z konsekwencjami wydarzeń, jakie miały miejsce w finale poprzedniej odsłony oraz następstwami swoich własnych czynów. Zjadają ją poczucie winy i chęć zemsty, najlepiej bardzo bolesnej i długiej, której nie studzi nawet fakt, że w starciu ze swoim przeciwnikiem nie miałaby najmniejszych szans na przeżycie. Wplątanie się w poszukiwania broni skutecznej w walce z demonami sprawia, iż na jej drodze ponownie staje półdemon Dawid, a ich wzajemne relacje stają się jeszcze bardziej skomplikowane niż wcześniej. Do czego mocno swoją rękę przykłada pewna grupa magicznych chętnych do zdobycia władzy.

Katarzyna Wierzbicka, tworząc swój cykl, postanowiła osadzić w nim również postaci z naszej rodzimej, słowiańskiej mitologii. W „Tajne przez magiczne” mieliśmy szansę spotkać kłobuka i Welesa, natomiast w „To nie jest kraj dla słabych magów” poznajemy Peruna, a Agata dostaje szansę na nazbyt bliskie spotkanie z wodnikiem. Trochę żałuję, że ta reprezentacja mitycznych stworzeń, istot i bogów nie jest większa i autorka zdecydowała się, póki co, wyłącznie na pożyczenie kilku postaci.

Jak już wspomniałam, fabuła „To nie jest kraj dla słabych magów” nie jest wolna od przemocy i jest jej na kartach powieści całkiem sporo. Jednocześnie zabieg ten sprawia, że podczas lektury nie ma szans na nudę. Co chwilę coś się dzieje, dochodzi do bijatyk z użyciem (lub nie) magii, a jeśli akurat nikt nie umiera, to intrygi plotą się gęsto. Mimo takiej mnogości wrażeń nie trzeba obawiać się zagubienia w przedstawionych wydarzeniach. Katarzyna Wierzbicka prowadzi akcję czytelnie i spójnie. Autorka dorzuciła też do całości małą szczyptę humoru, jednak zdecydowanie bardziej gorzkiego aniżeli w tomie pierwszym. Z drugiej strony, nowa rzeczywistość, w której przyszło żyć bohaterom, nie nastraja zbyt optymistycznie, więc ciężko, by ludzie tryskali radością i chęcią zabawy.

„To nie jest kraj dla słabych magów” stanowi udaną kontynuację cyklu. Zaskakującą, przynajmniej dla mnie, pod względem kierunku, w jakim Katarzyna Wierzbicka poprowadziła fabułę, dlatego też wartą uwagi. Ale nie pierwszy to raz, kiedy autor robi Czytelnikom taką niespodziankę i emocjonalny rollercoaster. Mam nadzieję, że kolejna część nie będzie aż tak brutalna, a życie Agaty, zamiast wywijać kolejnego fikołka, wreszcie się ustabilizuje.

Autor: Katarzyna Wierzbicka
Wydawnictwo: Spisek Pisarzy
Oprawa: Miękka
Ilość stron: 464
ISBN: 9788396242877

WereWolf

Zły Wilk

Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze